Żużel: Kołodziej załamany po Pardubicach. Mówi dlaczego przegrał złoto

Żużel.

Żużel.. Jednym punktem Janusz Kołodziej przegrał walkę z Leonem Madsenem o tytuł mistrza Europy i miejsce w przyszłorocznym cyklu Grand Prix. Z reprezentantem Polski rozmawialiśmy po zawodach w Pardubicach, gdzie odbyła się czwarta i zarazem ostatnia runda SEC.

Janusz Kołodziej
Janusz Kołodziej (Foto: iPaweł Wilczyński/Cyfrasport / newspix.pl)

Dalszy ciąg materiału pod wideo.

— Nie mogę nie być smutny, skoro zabrakło mi jednego punktu — mówi Kołodziej. — Z Leonem dzisiaj na tym torze bym nie wygrał, bo na początku tor był niesamowicie fajny do ścigania, potem się zrobił mocno twardy i w ogóle nie potrafiłem się do niego “przykleić” – powiedział na gorący popularny “Koldi”.

  • Koszmar Polaków w ME! Kołodziej stracił złoto w ostatnim biegu!
  • Tor w Pardubicach z pewnością nie był sprzymierzeńcem naszego zawodnika. — Na takich twardych torach mam problem zarówno ze startem, jak i na trasie. Muszę mieć trochę nawierzchni, żeby się ścigać po zewnętrznej, a dzisiaj to była męczarnia i było to widać. Nie wygrałem dzisiaj ani jednego startu, kompletnie mi nie szło w tym elemencie. Mam o czym myśleć przez zimę. W Polsce zazwyczaj starty są przyczepne, w Pardubicach były twarde jak skała, co rzadko się już spotyka. Z tak twardymi startami nie mogę sobie poradzić – tłumaczył Kołodziej.

    Zawodnik leszczyńskich “Byków” przyjechał ostatni w biegu barażowym, ale miał jeszcze szansę na złoty medal, jeśli Madsen w finale przyjechałby trzeci lub czwarty. — W finale każdy mógł przyjechać z przodu, a Leon z tyłu i wszystko się mogło wydarzyć. Byłem przygotowany, że może dojść do dodatkowego biegu. Na tym torze nie byłbym w nim faworytem, ale zrobiłbym wszystkie możliwe cuda, żeby wygrać. Tor byłby podzielony na pół i to byłoby wyjątkowe ściganie – żałował “Koldi”.

    Explore more:  Argentyna - Australia (relacja na żywo)

    Wychowanka tarnowskiej Unii zapytaliśmy również, czy widzi szansę na odrobienie strat przez drużynę Motoru Lublin w niedzielnym finale PGE Ekstraligi. — 12 punktów to “mega” dużo. Motor jest u siebie bardzo mocny, ale też pamiętajmy, kto jeździ w Stali Gorzów. Na pewno będzie to fajny, zacięty mecz, w którym sporo się będzie działo. Zresztą tak samo jak wszystkie pozostałe rozstrzygnięcia w naszych ligach, zapowiada się weekend pełen żużlowych emocji.

  • Najczarniejszy scenariusz dla Polaków. Niesamowite co zrobił Kubera [klasyfikacja końcowa SEC].
  • Dla Janusza Kołodzieja były to ostatnie zawody w tym sezonie. Pierwotnie miał wystartować w zaplanowanej na niedzielę 74. Edycji Zlatej Prilby, ale po namyśle podjął decyzję, że w tym sezonie na motocykl już nie będzie wsiadał. — Zawsze w lidze jechaliśmy do końca. Nie ukrywam, że mi tego brakuje, ale trzeba to wziąć na klatę. Taki wcześniejszy koniec sezonu może pomoże mi na kolejne rozgrywki – zakończył żużlowiec Unii Leszno.

    Czy po pandemii koronawirusa żużel wrócił w końcu na właściwe tory? Czy żużlowcy odpowiednio wykorzystują możliwości, które daje im między innymi Internet? W podcaście “Znamy się z żużla” Kamil Turecki rozmawia z Moniką Płaczkowską z firmy SPORTFIVE. Ekspertka mówi o nowych możliwościach i szansach, przed którymi stoi dziś żużel. – W ten sposób dotrzemy do tego segmentu kibiców, który jest niezagospodarowany przez speedway – słyszymy.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Data utworzenia:.

    23 września 2022, 23:19.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego.