Wyjątkowa rozmowa z Jeremym Sochanem. Tłumaczy polski tatuaż. I tonuje nastroje

NBA.

— Lekcja z pierwszego roku w NBA.? Twoje ciało jest wszystkim. Ciało da ci pieniądze. Dla mnie celem jest, żeby zawsze grać 82 mecze w sezonie i potem play-offy, ale żeby to zrobić to musisz być gotowy — mówi polski jedynak w najlepszej koszykarskiej lidze świata Jeremy Sochan w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet. Zawodnik San Antonio Spurs szykuje się do ruszającego w październiku drugiego sezonu w NBA..

Jeremy Sochan
Jeremy Sochan (Foto: Ethan Miller / Getty Images)
  • Wizyta 20-letniego koszykarza w Polsce wywołała duże zainteresowanie wśród polskich miłośników basketu, co zrobiło na nim wrażenie.
  • Sochan opowiada nam, jak widzi swoją rolę w kadrze, w której chce zagrać za rok. — To nie jest tak, że ja jestem na pierwszym miejscu, tylko zespół jest pierwszy – podkreśla.
  • Polski skrzydłowy tonuje hurraoptymizm odnośnie do kolejnego sezonu Spurs. Cieszy się na grę z Victorem Wembanyamą, ale dodaje: — To będzie proces. I nie zawsze będzie dobrze.
  • Sochan opowiada, nad czym skupiał się w trakcie letnich treningów i ujawnia, czy nadal będzie rzucał rzuty wolne jedną ręką.
  • Sochan opisuje swoje podejście do mody: — Jestem otwartą książką – mówi. Wskazuje najlepiej ubranych graczy w NBA.
  • Polak wyjaśnia również znaczenie tatuażu z polskim słowem, który znajduje się na jego ręce i zdradza, kiedy może zdecydować się na biało-czerwone włosy.
  • Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet.
  • Jakub Wojczyński: Przyleciałeś na kilkanaście dni do Polski, brałeś udział w campie NBA. we Wrocławiu, spotkałeś się z kibicami. Jakie wrażenia?

    Jeremy Sochan: Jestem zajęty, ale fajnie, że jestem tu w Polsce. Od wielu lat już nie byłem. Wszyscy mnie ciepło przyjęli i jest super.

    Co było największym zaskoczeniem po przylocie do Polski? Nie było cię tu dwa lata, zgadza się?

    Nie byłem tu już chyba trzy lata, a na pewno nie grałem w NBA., gdy gościłem w Polsce ostatni raz. Wszyscy są teraz zainteresowani mną. Energia jest ciepła i pozytywna.

    Jesteś rozpoznawany w Polsce na ulicy? Czy nie wiesz, bo boisz się chodzić?

    Nie boję się, ale jeszcze nie byłem na ulicy. Fajnie, że są moi fani i myślę, że gdybym szedł ulicą, to musiałbym jakiś podpis dać albo zrobić zdjęcie.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo.

    A na stacji benzynowej, gdzie jadłeś polskiego hot-doga – jak wynika z mediów społecznościowych – zostałeś rozpoznany?

    Nie byłem sam na stacji. Dostałem hot-doga, bo mi przynieśli. Był bardzo dobry. Pyszny! (Śmiech).

    Co mógłbyś z Polski zabrać na najbliższy sezon do USA? Jakie produkty? Czego ci tam będzie brakowało?

    Jedzenie. Pierogi, zupy, kotlet schabowy. A teraz mam markę, będę ambasadorem i napoje 4Move też chcę zabrać.

    Jeremy Sochan gra z młodzieżą
    Jeremy Sochan gra z młodzieżą (Foto: Materiały prasowe)

    W preeliminacjach nie było Sochana. “Najlepsza decyzja dla Polski”

    Część kibiców — albo nawet wszyscy — liczyli, że wcześniej będziesz mógł przyjechać do Polski ze względu na reprezentację. Stało się inaczej. Czujesz żal, że cię nie było, czy już zapomniałeś o tym, że nie było okazji, by zagrać?

    Explore more:  Prezes PZPS odniósł się do premii od premiera. "Zawodnicy powinni być zadowoleni"

    Na pewno nie zapomniałem. Miałem plan w San Antonio. Skończyłem sezon średnio, miałem małą kontuzję kolana. Trochę bolało. To był mój pierwszy sezon w San Antonio i bardzo ważne jest, żeby się rozwijać i mieć ten drugi dobry sezon. Muszę zrobić jakiś postęp. I myślę, że to była najlepsza decyzja dla Polski, dla mnie i dla San Antonio, żeby nie grać tego lata w kadrze. Zespół wygrał turniej preeliminacyjny. To fajnie i teraz mamy szansę zagrać w przyszłym roku na igrzyskach olimpijskich. Na pewno będę tam na kwalifikacjach, jeśli będę cały zdrowy. Wtedy na pewno będę w Polsce, będę grał i trenował w kadrze.

    Wspomniałeś o tych problemach zdrowotnych z kolanem. Czy to wymagało poważnego leczenia? Była jakaś operacja, zabiegi? Co musiałeś zrobić?

    Nie było operacji czy czegoś takiego. Bardziej chodziło o to, żeby ciało było bardziej gotowe na mecze. Przez całe lato pracowałem nad tym na siłowni. Mieliśmy mocny plan, zrealizowałem go. Teraz jestem zdrowy i gotowy na sezon.

  • Czytaj także: Jeremy Sochan poszedł w ślady… Jose Mourinho. Wsparł także dzieci.
  • Oglądałeś mecze kadry? Wiadomo, że trener Igor Milicić decyduje o grze zespołu, ale zakładając, że przyjedziesz za rok, to w jakiej roli się widzisz w reprezentacji? Na jakiej pozycji chciałbyś grać? Gdzie pasujesz najlepiej?

    Taki wolny zawodnik. Czasami na jedynce, czasami na czwórce, czasami na trójce. Myślę, że mam taki talent, że trener Igor Milicić może mnie dać wszędzie. Po prostu będę grał mocno w obronie i w ataku. Spróbuję. Mamy dobry bardzo skład, ale będę też takim “connector” (łącznikiem – przyp. Red.).

    Ten zespół jest zgrany od kilku lat, zawodnicy się dobrze znają. Nie obawiasz się, że może być jakiś problem z chemią między wami? Będziesz w zasadzie nowy. Gracz z NBA., ale pewnie najmłodszy.

    Myślę, że nie będzie problemu z chemią. Kiedy grałem pierwszy raz w kadrze (w 2021 r. W el. ME – przyp. Red.), To nie było problemu. Po prostu graliśmy. A to nie jest tak, że ja jestem na pierwszym miejscu, bo zespół jest pierwszy. Myślę, że wszyscy inni też tak myślą i to jest najważniejsze, żeby grać dla kadry, dla Polski, a nie ja sam.

    Nowa gwiazda w ekipie Spurs. Sochan: mały jestem obok niego

    Nad czym pracowałeś indywidualnie latem? Na czym się skupiłeś? Może na rzutach wolnych, które wykonujesz jedną ręką? To się zmieni?

    Nie, będę rzucał jeszcze cały czas jedną ręką. Pracowałem nad rzutem, nad kozłem, bo więcej będę grał, kozłując. Nad wszystkim pracowałem i myślę, że będę się mocno rozwijał.

    Te treningi indywidualne prowadziłeś częściej w swoim zakresie czy Spurs to nadzorowali? Czy pierwszy trener Gregg Popovich był obecny, podglądał?

    Był. Miałem plan pracy na siłowni, treningi indywidualne, ale też mieliśmy z zespołem takie minicampy. To był miks – trochę indywidualnie, a trochę z zespołem.

    Explore more:  Eksperci: Robert Kubica straci miejsce w Williamsie

    Poznałeś wybranego z numerem 1 w drafcie Victora Wembanyamę. Ty jesteś wysoki (206 cm), ale on ma 223 cm wzrostu. Czujesz się mały przy nim?

    No trochę tak, mały jestem obok niego. Jest wielki, ale to super. To fajny gość i fajnie, że jest w San Antonio.

    Widziałem, że już farbował włosy tak jak ty to robisz. Z twojego polecenia? Będziecie robić konkursy, kto zrobi to lepiej?

    Ja mu nie mówiłem, żeby zrobił takie włosy! Spytał się, czy mam kontakt, żeby ktoś mu to zrobił. Dałem i po trzech dniach przyszedł na salę, mając inne włosy. Super rzecz. Wszyscy się śmiali, ale tak pozytywnie.

    Wy chyba znacie się od kilku lat. Graliście przeciwko sobie w rozgrywkach młodzieżowych w 2018 r. Pamiętasz go stamtąd?

    Nie znałem go wtedy, ale tak, graliśmy. Nie wiem, czy byliśmy wtedy prospektami, ale fajnie, że teraz jesteśmy w jednym zespole. To fajnie, że historia zatoczyła duże kółko, że graliśmy przeciwko sobie, mając 14-15 lat, a teraz zaczynamy razem… To znaczy – to będzie oczywiście mój drugi sezon, ale jesteśmy razem w NBA. w tej samej drużynie.

    Użyłeś słowa “zaczynamy” i faktycznie to tak trochę wygląda. W pierwszym sezonie Spurs za dużo nie wygrali, zajęli ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej. Można odnieść wrażenie, że dopiero teraz zaczyna się dla ciebie w tej drużynie granie o zwycięstwa, na maksa, o poważniejsze cele.

    Musimy pamiętać, że my wszyscy jesteśmy młodzi i to nie od razu będą mistrzostwa, nie od razu będą 82 wygrane mecze i 0 porażek. To jest proces, ale będziemy grać mocno. Jest na pewno inna energia. Będziemy trenować, będziemy mocno grać, ale jak mówię: to będzie proces. I nie zawsze będzie dobrze.

    “Ciało da ci pieniądze”. Cel jest prosty

    Jakie masz przemyślenia po swoim pierwszym roku w NBA.? Co prawda opuściłeś 26 meczów, ale i tak nigdy wcześniej nie zagrałeś aż tylu — 56 — spotkań w jednym sezonie. Jaką lekcję wyciągasz z tego okresu?

    Taką, że twoje ciało jest wszystkim. Ciało da ci pieniądze. Dla mnie celem jest, żeby zawsze grać 82 mecze w sezonie i potem play-offy, ale żeby to zrobić to musisz być gotowy. W college’u i wcześniej nigdy nie grałem tylu meczów w sezonie, ale koło 30 i było trochę inaczej. Dlatego w tym pierwszym sezonie w NBA. moje ciało czasem siadało. Byłem zmęczony albo np. dostałem gdzieś tam kolanem i musiałem mieć małą przerwę. Cel na przyszłość to zawsze grać 82 mecze.

    Jesteś odważny na boisku, ale także w swoich komentarzach czy wypowiedziach. Zastanawiałeś się, jak cię odbierają weterani? Można odnieść wrażenie, że miałeś kilka małych spięć z nimi. Zastanawiałeś się, czy to może właściwa droga?

    Zawsze będę odważny, zawsze będę otwarty, ale czasami to nie jest na serio, czasami to są żarty. I ja nie patrzę na to, kto to, bo wszyscy są tacy sami dla mnie. On jest człowiekiem, ja jestem człowiekiem i to jest po prostu zabawa, ale też gra. I ja będę grał.

    Explore more:  Kowalczyk walczy z chorobą. Czy zdąży na inaugurację sezonu?
  • Czytaj także: Jeremy Sochan o przyszłości w kadrze. Mocna deklaracja.
  • Często komentujesz występy polskich sportowców, nie tylko koszykarzy. Znasz kogoś z tych osób z innych dyscyplin osobiście?

    Znam kilku piłkarzy, widziałem się z nimi w USA. Pisaliśmy do siebie, tego nie jest dużo, bo to relacje, które dopiero zacząłem. Myślę, że będą spotkania i kolaboracje.

    Możesz wymienić nazwiska tych piłkarzy? Czy tajemnica?

    Tajemnica (śmiech).

    Rewia mody. NBA. ją promuje

    To jeśli już jesteśmy przy tych mediach społecznościowych — domyślam się, że lubisz modę. Jakie masz inspiracje?

    Po prostu jestem otwartą książką. Próbuję różnych rzeczy, próbuję różnych ubrań i to jest mój styl, taki miks rzeczy. Patrzę na innych ludzi, podbieram jakieś rzeczy z tego, co inni mają. I robię z tego “Jeremy Sochan”.

    Taką swoją markę?

    Tak.

    A kto twoim zdaniem jest najlepiej ubranym graczem w NBA.? Poza Jeremym Sochanem.

    Jordan Clarkson, Russell Westbrook, Kyle Kuzma….

    …I jego piękny, wielki sweter.

    Tak, ten różowy! Oni mają wszyscy swój styl, każdy ma inny. I to jest fajne w NBA., że ludzie są inni. Oni też są odważni, próbują różnych rzeczy i to super, że NBA. na to pozwala.

    Nie tylko pozwala, ale też promuje. Zawsze można zobaczyć, jak zawodnik był ubrany, przychodząc na mecz. Wychodzi z tego wybieg, rewia mody. Zwracasz uwagę na to, jak wyglądali inni?

    Czasami. To jest taka kultura. Myślę, że wszyscy na to patrzą. I fajnie, że dajemy taką inspirację dla młodzieży, by oni też byli otwarci i żyli zdrowo. To jest bardzo fajne, że możemy tak na nich wpływać.

    A jak u ciebie z muzyką? Słuchasz bardziej amerykańskiej, polskiej czy brytyjskiej?

    Słucham wszystkiego, nie lubię tylko muzyki country. Ale znam kilku ludzi, którzy mówili, że też nie lubili, gdy byli młodzi, a później słuchali. Ale na razie słucham wszystkiego poza tym i myślę, że to jest fajne. Nie mam jednego ulubionego wykonawcy.

    Masz kogoś z polskich na playliście?

    Oki. On jest bardzo fajny i dobry.

    Zauważyłem, że przybyło ci tatuaży. Nie wiem, czy to nowy, ale widzę napis “teraz” na ręce. Chodzi o polskie słowo?

    Tak. Mamy go z rodzicami. To tatuaż, by pokazać, że “teraz” można zrobić może nie wszystko, ale musisz być bardzo “present” (obecny – przyp. Red.) I bardzo otwarty.

    Nie mogę na koniec nie zapytać o włosy, których kolor często zmieniasz. I nasuwa się pytanie, kiedy w końcu zdecydujesz się na biało-czerwone?

    Może jak będę w kadrze, to będą biało-czerwone…

    To trzymam za słowo. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem i będziesz zdrowy, to za rok przyjeżdżasz i grasz w biało-czerwonych włosach. Umowa stoi?

    (Śmiech) Na pewno będę w kadrze, ale zobaczymy, czy będą biało-czerwone włosy.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Źródło:Przegląd Sportowy Onet.

    Data utworzenia:.

    2 września 2023, 12:25.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.