Tak daleko Legia jeszcze nie leciała! Rekordowa podróż Wojskowych

Ekstraklasa.

Wyprawa do Astany jest najdłuższą w historii występów Legii Warszawa w europejskich pucharach.

25 lipca 2017, 19:10..

| Aktualizacja 25 lipca 2017, 21:49.

Micha? Pazdan Adam Hlousek Aleksei Kangaskolkka
Micha? Pazdan Adam Hlousek Aleksei Kangaskolkka (Foto: PAP)

Aż 3411 km muszą przemierzyć piłkarze Legii na środowy mecz III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Wyprawa do Astany jest najdłuższą w historii zespołu z Łazienkowskiej, który na mecze w europejskich pucharach latał już m.In. Do Turcji, Portugalii, Izraela, Gruzji czy na Islandię, gdzie w hotelu zakładano kotary, by piłkarze mogli się wyspać, bo słońce zachodzi tam bardzo późno.

Zaduch i jedzenie.

Z najtrudniejszymi warunkami legioniści mierzyli się jednak w lipcu 2011 roku, kiedy los sparował ich z Gaziantepsporem. – Do dziś pamiętam buchnięcie gorącego powietrza, gdy otworzyły się drzwi w samolocieh – wspomina ówczesny obrońca Legii Jakub Wawrzyniak.

– Ponad 40 stopni w cieniu, gra w tej temperaturze była największym wyzwaniem. Miejscowi byli do niej przyzwyczajeni, widzieliśmy kobiety w burkach, całe ubrane na czarno – dodaje Marcin Komorowski.

(Foto: Przegląd Sportowy)

W dniu meczu w południe legioniści zebrali się w hotelowym lobby, by pójść na spacer. Sztab szkoleniowy uznał, że nie ma to sensu. – Wyszedłem z szatni na rozruch i zanim się zacząłem rozgrzewać, byłem już spocony – opowiada Wawrzyniak. Mecz odbywał się wieczorem, termometry pokazywały 35 stopni. – Na początku nas zatkało. Walczyliśmy o przetrwanie, by nie stracić bramki. W tamtych warunkach wygrana 1:0 była fantastycznym wynikiem – dodaje.

Explore more:  Rusza Bundesliga! Faworyt jest tylko jeden

Duży problem mieli legioniści już po powrocie do Polski. Niemal pół drużyny dopadły problemy żołądkowe.

(Foto: PrzegladSportowy.pl)

Ekstraklasa..tv – aplikacja dla każdego kibica Ekstraklasy. Bądź na bieżąco!

Już tam byli.

Kazachstan legioniści poznali w 2014 roku, ale tamta wyprawa była nieco inna, bo Astana jest miastem bardzo rozwiniętym, w przeciwieństwie do całego kraju. W Aktobe nowoczesne było tylko centrum, dalej panowało ogromne ubóstwo. Zawodnicy zobaczyli je na własne oczy, gdy w dniu meczu wybrali się na spacer. Zespół i polscy dziennikarze byli obwożeni po mieście specjalnym autokarem. Gdy kierowca podjechał na stację benzynową, zatankował bez płacenia i wytłumaczył, że region ten jest tak bogaty w ropę, iż miejscowi mają ją za darmo. Ale na inne dobra liczyć nie mogą, a bieda aż biła po oczach.

W Astanie mistrzowie Polski jej nie ujrzą, ale będą musieli zmierzyć się z podobną temperaturą jak w Aktobe (33 stopnie), czy Turcji. Z obu tych wypraw legioniści wrócili jako zwycięzcy. – Teraz przed nimi duże wyzwanie. Jestem spokojny, że sportowo dadzą sobie radę, ale warunki atmosferyczne i sztuczne boisko sprawiają, że nie będzie to łatwy mecz – stwierdza Wawrzyniak.

Aby przestawienie było łatwiejsze, mistrzowie Polski już wczoraj trenowali na sztucznej nawierzchni.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

25 lipca 2017, 19:10..

Dziennikarka Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarka Przeglądu Sportowego Onet.