Tajemnicza wizyta Holendrów w Lubinie

Ekstraklasa.

Odsunięty od podstawowego składu Paweł Widanow w sobotę będzie rozmawiał o swojej w przyszłości. W Holandii, nie w Polsce.

11 kwietnia 2014, 14:00..

| Aktualizacja 11 kwietnia 2014, 14:22.

Pavel Widanow
Pavel Widanow (Foto: Marek Zieliński / newspix.pl)

Sobotni mecz Zagłębie Lubin – Legia Warszawa obejrzą przedstawiciele jednego z klubów z Eredivisie. Interesuje ich bułgarski obrońca Paweł Widanow, czyli zawodnik, który nie ma szans na grę w podstawowym składzie i któremu w czerwcu wygasa kontrakt. Po meczu mają spotkać się z piłkarzem oraz jego agentem. – Dopiero rozpoczęliśmy rozmowy i jest za wcześnie na wymienianie konkretnej nazwy drużyny – mówi menedżer piłkarza Dymitar Atanasow. Wizyta Holendrów jest owiana taką tajemnicą, że przyjezdni, aby nie zdradzić swojej tożsamości, nie załatwiali wejściówek na to spotkanie drogą oficjalną przez klub.

Oprócz przedstawicieli z Eredivisie pozyskaniem Widanowa bardzo zainteresowane jest FC Aarau. Szwajcarzy szukają uzupełnienia w obronie i oglądali w marcu tego piłkarza przy okazji towarzyskiego spotkania Bułgaria – Białoruś (2:1) w Sofii. Zawodnik Zagłębie rozegrał całe spotkanie na środku obrony i to był jego piąty występ w narodowych barwach.

Jeszcze niedawno wydawało się, że Widanow trafi właśnie do Szwajcarii. FC Aarau jest w stanie spełnić wymagania finansowe zawodnika. Obrońca może liczyć na zarobki na poziomie 120 tysięcy euro za sezon netto i 2-letni kontrakt z opcją przedłużenia. Finansowo nie straciłby więc na odejściu z Lubina. Piłkarz, któremu w czerwcu wygasa 2,5 letnia umowa z Zagłębiem dostaje obecnie około 40 tysięcy złotych netto miesięcznie i jest drugim najlepiej zarabiającym zawodnikiem Miedziowych (listę otwiera Czech Michal Papadopulos).

Explore more:  Rajd Wisły: Chuchała i Heller świetni na pierwszej pętli

Jednak po tym, jak odezwali się Holendrzy piłkarz zaczął się zastanawiać nad przyszłością. – Na razie szukamy najlepszego rozwiązania. Paweł musi znaleźć klub, w którym będzie regularnie grał. Tylko dzięki temu może na stałe załapać się do reprezentacji. Po ostatnim meczu towarzyskim z Białorusią selekcjoner Bułgarii stwierdził, że liczy na niego w kontekście gry w eliminacjach do mistrzostw Europy – twierdzi Atanasow.

Holendrzy mogą być niemal pewni tego, że nie zobaczą w sobotę Widanowa na boisku. Bułgar od momentu, kiedy trenerem jest Orest Lenczyk został odstawiony od składu. Ogromny wpływ na taką decyzję miała sytuacja z listopada zeszłego roku. Po przegranym 0:2 meczu ligowym z Legią Warszawa trzech zawodników Zagłębia – Papadopulos, Deniss Rakels i właśnie Widanow wyjechało do czeskiej Pragi. Mieli pecha, sprawa wyszła na jaw. Wycieczkowiczów odsunięto od składu, klub ukarał ich grzywną w wysokości 5 tysięcy złotych. Po tym zdarzeniu Rakels odszedł z klubu, Papadopulos grywa ogony, a Bułgar?

Wystąpił w zaledwie dwóch meczach ekstraklasy. – Jestem świadomy tego, że mój czas w Zagłębiu dobiega końca – mówi bułgarski obrońca (klub nie podjął nawet rozmów w sprawie ewentualnego przedłużenia jego kontraktu), który nie ma większych szans na powrót do wyjściowej jedenastki. Po pierwsze podpadł Lenczykowi. A po drugie i chyba najważniejsze jego miejsce na prawej obronie zajął Bartosz Rymaniak, który dodatkowo został kapitanem drużyny.

Masz lepsze triki niż Messi? Pokaż to i wygraj nagrody!

BETEGY – Najlepsze prognozy piłkarskie! Sprawdź swoją wiedzę!

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

11 kwietnia 2014, 14:00..

Explore more:  paszport