Ta walka wstrząsnęła światem. 40 lat od “The Rumble in the Jungle”

Mobutu Sese Seko zapłacił Muhammadowi Alemu i George’owi Foremanowi po pięć milionów dolarów, by 30 października 1974 roku walczyli w Zairze o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. Najwspanialszy dzień w dziejach boksu kosztował nie tylko pieniądze dyktatora, ale i życie obywateli jego kraju.

31 października 2014, 17:35..

| Aktualizacja 31 października 2014, 19:19.

Muhammad Ali kontra George Foreman
Muhammad Ali kontra George Foreman (Foto: Przegląd Sportowy)

– To będzie największe wydarzenie w historii sportu! – Darł się do dziennikarzy Don King. – Nie, to będzie największe wydarzenie w ogóle! – Muhammad Ali, jak zawsze, nie mógł pozwolić, by ktoś go w czymś przebił. Promotor i pięściarz ogłaszali właśnie, że 25 września w Kinszasie dojdzie do walki z mistrzem świata George’em Foremanem. Ali chciał odzyskać tytuł, który w 1964 roku, jeszcze jako Cassius Clay, zdobył zwyciężając Sonny’ego Listona. Odebrano mu go trzy lata później za bunt przed wcieleniem do walczącej w Wietnamie amerykańskiej armii.

Mózgiem operacji był King. Gdy 8 marca 1971 roku Joe Frazier jako pierwszy pokonał Alego na zawodowym ringu, Don słuchał w Ohio radiowej transmisji z Nowego Jorku w więziennej celi. Odsiadywał czteroletni wyrok za zabójstwo. Trzy lata później złoty medalista olimpijski z Rzymu zrewanżował się Frazierowi. Stało się jasne, że przyszedł czas na starcie z terroryzującym wagę ciężką Foremanem. King podsunął bokserom kontrakt, obu gwarantujący pięć milionów dolarów za udział w walce. W tamtych czasach były to kosmiczne honoraria. W całej karierze Joe Louis zarobił cztery i pół miliona, Jack Dempsey trzy i pół, a Rocky Marciano trzy.

Explore more:  Eliminacje MŚ. Robert Lewandowski może nie zagrać z Anglią. Reakcja PZPN

Na 32-letniego Alego nikt nie stawiał. Podobnie jak dziesięć lat wcześniej Liston, 25-letni Foreman uchodził za boksera nie do pokonania. Mówiono, że jeszcze nikt nie uderzał tak mocno i wcale nie musiały to być przesadzone opinie. Gdy Foreman walił prawą ręką w worek trzymany przez Dicka Sadlera, bolało od samego patrzenia. Trener ledwo stał na nogach. Mistrz olimpijski z Meksyku znokautował trzydziestu siedmiu ze swoich czterdziestu rywali, osiem ostatnich walk kończąc w pierwszej lub drugiej rundzie. Zmiażdżył Joe Fraziera, siedem razy kładąc go na deski, oraz Kena Nortona. Ali do pokonania każdego z nich potrzebował dwóch walk. Foreman – łącznie czterech rund.

CAŁY TEKST ZNAJDZIESZ W TYGODNIKU “TEMPO”.

A ponadto:.

– Ofensywni: Chora karuzela z trenerami.

– Agniesza Radwańska: Rakieta dalekiego zasięgu.

– 5 powodów, dla których nie możesz przegapić meczu Bayern – Borussia Dortmund.

– Krzysztof Hołowczyc: Ogier poza prawami fizyki.

(Foto: Przegląd Sportowy)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:Magazyn Sportowy TEMPO.

Data utworzenia:.

31 października 2014, 17:35..

Dziennikarz Przeglądu Sportowego.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego.