Skowrońska: Czas na powrót

Reprezentacja Polski.

Trener Jerzy Matlak został zwolniony, więc Katarzyna Skowrońska-Dolata nie może się doczekać, by ponownie założyć biało-czerwoną koszulkę.

10 sierpnia 2011, 10:15..

| Aktualizacja 10 sierpnia 2011, 10:16.

Żeńska reprezentacja Polski obecnie składa się z zawodniczek, które przeciętnemu kibicowi w Polsce są raczej mało znane. Ten fakt nie przekreśla ich wartości sportowej, ale jeżeli chcemy poważnie myśleć o sukcesach w zbliżających się mistrzostwach Europy, czy nawet awansie do rundy finałowej World Grand Prix, do kadry jak najszybciej muszą powrócić jej podstawowe zawodniczki. Szlaki przetarła Katarzyna Skowrońska-Dolata, która właśnie dołączyła do drużyny biało-czerwonych, przebywającej obecnie na zgrupowaniu w Legionowie.

– Czy to pewne, że już niedługo zobaczymy panią w barwach reprezentacji Polski?

– Tak, decyzja zapadła już dawno. Jakiś czas temu zadzwonił do mnie trener Alojzy Świderek i zaproponował mi powrót do gry w kadrze. Nie wahałam się długo, bowiem brakowało mi już występów dla drużyny narodowej. Dziwnie się czułam bez sezonu reprezentacyjnego, bo przywykłam już do takiego rytmu grania, iż po rozgrywkach ligowych mam chwilę przerwy i udaję się na zgrupowanie kadry. Cieszę się, że mogę dołączyć do zespołu na treningach w Legionowie, gdzie będziemy się przygotowywać do zbliżających się mistrzostw Europy.

– Zarówno w żeńskiej, jak i męskiej kadrze z różnych powodów brakuje kilku podstawowych zawodników. Jak trudno się wraca po przerwie do gry w reprezentacji?

Explore more:  Ależ pech Dawida Kubackiego w Klingenthal! Zabrakło niewiele

– Przede wszystkim nie chcę, by mój przypadek porównywano do sytuacji innych zawodników, którzy nie grają w kadrze ze względu na kontuzje lub indywidualną decyzję o zrobieniu sobie wolnego. Ja cieszę się obecnie dobrym zdrowiem i nigdy nie przekreślałam mojej szansy i zaszczytu reprezentowania kraju. Zmusiły mnie do tego sprawy osobiste pomiędzy mną a trenerem Matlakiem. Jak wiadomo, zmienił się szkoleniowiec, więc nie widzę przeszkód, by ponownie występować w biało-czerwonych barwach.

– Jak pani ocenia osobę trenera Alojzego Świderka?

– Jeszcze nie miałam okazji nawiązać z nim bliższej współpracy, ale pamiętam go jeszcze z czasów, gdy był asystentem Andrzeja Niemczyka. To dobry fachowiec, który działa w sposób wyważony i poukładany. Do tego odznacza się wysoką kulturą osobistą, co jest bardzo ważne dla zachowania dobrej atmosfery w zespole. Trener Świderek ma w sobie cechy znakomitego szkoleniowca i wierzę, że takim właśnie będzie.

– Plany wyjazdu do ligi chińskiej i grania w klubie Evergrande Volleyball nie uległy zmianie?

– Nie, dlaczego? Dostałam z Chin bardzo ciekawą propozycję, z której z radością zamierzam skorzystać. To dla mnie życiowa szansa na zdobycie doświadczenia w zupełnie innym siatkarskim świecie, poznania nowych elementów techniki i taktyki. Cieszę się bardzo na możliwość współpracy z panią trener Jenny Lang Ping, która jest fantastyczną osobą i uznanym fachowcem. Zresztą nie będę jedyną zagraniczną zawodniczką, która będzie występować w Evergrande. W zespole spotkam się z Caroline Costagrande, z którą znamy się dobrze jeszcze z czasów wspólnych występów w Scavolini Pesaro. Caroline występuje także w reprezentacji Włoch, a ja wkrótce dołączę do naszej drużyny narodowej, więc pewnie spotkamy się przy okazji kadrowych potyczek na szczycie. W dodatku nie ukrywam, że oferta z Chin była bardzo atrakcyjna także pod względem finansowym. Pierwszy raz z moją nową drużyną spotkam się po zakończeniu występów w naszej reprezentacji. Chińska liga rusza dopiero 15 grudnia.

Explore more:  Chelsea ustawiła szpaler piłkarzom Leicester City. Klaskał nawet Roman Abramowicz!

– Nie obawia się pani życia i mieszkania w zupełnie odmiennej kulturze i w dodatku tak daleko od Polski?

– Jestem przyzwyczajona do mieszkania za granicą. Jeżeli się dobrze zastanowić, to Chiny są tylko o parę godzin lotu dalej od Włoch czy Turcji, więc do kraju mogę w każdej chwili przylecieć. Egzotyczna kultura chińska mnie ciekawi i cieszę się, że będę miała okazję się z nią bliżej zapoznać. Nie boję się także orientalnej kuchni, o której wiele osób ma całkiem mylne wyobrażenie. W Chinach mają kapitalną ilość smacznych ryb i różnych innych przysmaków do wyboru, a jak te się znudzą, to zawsze można sobie ugotować zwykłego kurczaka z ryżem.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

10 sierpnia 2011, 10:15..