Skoczkowie znów uciekli z kraju. Kierunek Ramsau i Bischofshofen

Skoki narciarskie.

Kadra prowadzona przez Stefana Horngachera rozpoczęła kolejne zagraniczne zgrupowanie. Tym razem biało-czerwoni spędzą kilka dni na skoczniach w Ramsau i Bischofshofen.

23 czerwca 2016, 16:50..

| Aktualizacja 23 czerwca 2016, 17:10.

Maciej Kot
Maciej Kot (Foto: Pressfocus)

– Nie ma na co czekać. Przygotowania do sezonu ruszyły pełną parą. Przed nami jeszcze bardzo ważne starty podczas Letniej Grand Prix w Wiśle. Mam nadzieję, że już w lipcu reszta zawodników ze światowej czołówki zauważy naszą dobrą dyspozycję – mówił Maciej Kot.

Impreza na obiekcie im. Adama Małysza odbędzie się w dniach 21-23 lipca. Organizatorzy przewidują, że podczas zmagań na rozbiegu zaprezentują się m.In. Peter Prevc i Severin Freund. Przed rokiem na najwyższym stopniu podium w konkursie indywidualnym stanął Dawid Kubacki, wyprzedzając Piotra Żyłę oraz kontuzjowanego w tym momencie Kennetha Gangnesa (zerwane więzadło w kolanie). W drużynowej rywalizacji nikt nie mógł się równać z kadrą biało-czerwonych. Skoczkowie prowadzeni wówczas przez Łukasza Kruczka pokonali faworyzowanych Niemców i Norwegów.

Podczas przygotowań do tegorocznego cyklu, w polskiej ekipie nastąpiło kilka gruntownych zmian. Od momentu przejęcia kadry przez Horngachera zawodnicy skupiają większą uwagę na technikę przy wyjściu z progu. Na samym początku spore kłopoty miał z tym m.In. Piotr Żyła, który musiał całkowicie zmienić swoją pozycję dojazdową. – Myślałem, że zajmie mi to więcej czasu, ale czego się nie robi dla osiągania lepszych rezultatów. Współpracujemy z profesjonalistą. Mam do niego pełne zaufanie – komentował sam zainteresowany.

Explore more:  Już dawno nastąpił koniec wielkiego Widzewa

– W Bischofshofen jest chyba najwyższy próg na świecie. Spełniliśmy swoje założenia i możemy kontynuować treningi. Znaleźliśmy również czas na wspólną grę w golfa, ale nie ukrywam, że latanie wychodzi nam zdecydowanie lepiej – pisał młodszy z braci Kotów.

Po powrocie do kraju zawodnicy dostaną kilka dni wolnego. Do ich dyspozycji oddane będą obiekty w Wiśle i w Szczyrku. – Za nami treningi na pierwszej dużej skoczni. Na razie lato 2016 jest dla bardzo udane i pracowite – dodał Kamil Stoch. Sztab szkoleniowy wierzy, że naszych skoczków nie dopadną żadne długotrwałe kontuzje.

Strach. Da się skakać i nie bać? Morgenstern: Nie dałem rady pokonać swoich słabości.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

23 czerwca 2016, 16:50..