Puchar Polski bez kilku mocnych drużyn. Czy tak musiało być?

Autorzy Onet

Cuprum Lubin czy Indykpol AZS Olsztyn nie dostaną szansy, by walczyć w Pucharze Polski. We Wrocławiu zagrają za to pierwszoligowcy. Wszystko dla dobra reprezentacji Polski.

Asseco Resovia, fot. Newspix
Asseco Resovia, fot. Newspix (Foto: Autorzy Onet)

PlusLiga siatkarzy dotarła właśnie do półmetka rundy zasadniczej, co oznacza, że poznaliśmy wszystkich uczestników Pucharu Polski, który rozegrany zostanie w dniach 5-7 lutego we wrocławskiej Orbicie. Rzutem na taśmę awans do ćwierćfinału krajowego pucharu wywalczyli siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którzy w niedzielę pokonali 3:0 Effectora Kielce i w tabeli PlusLigi awansowali na szóste miejsce. Dzieki lepszemu stosunkowi setów podopieczni Marka Lebedewa wyprzedzili Cuprum Lubin i to oni jako ostatni awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski.

Jastrzębianie się cieszą, smutek zapanował za to w Lubinie i Olsztynie. Obu zespołów, podobnie jak sześciu innych przedstawicieli PlusLigi w tym roku w Pucharze Polski nie zobaczymy. W ćwierćfinałach wystąpią natomiast pierwszoligowcy GKS Katowice i SMS Spała.

Jak ma się to do zasad obowiązujących w egalitarnym Pucharze Polski, w którym co roku mogły uczestniczyć wszystkie zespoły, które się zgłosiły do rozgrywek? Czemu osiem zespołów PlusLigi nie dostało szans na spróbowanie sił w tych prestiżowych rozgrywkach?

Odpowiedź jest prosta – ze względu na kwalifikacje olimpijskie tegoroczny terminarz rozgrywek jest tak zagęszczony, że nie było szans na wciśnięcie dodatkowych rund Pucharu Polski z udziałem wszystkich zespołów PLusLigi. Dlatego władze PLSP zdecydowały się na skróconą formułę rozgrywek i turniej finałowy z udziałem ośmiu zespołów.

Explore more:  ME 2012: Sadion w Doniecku gotowy już w lipcu?

Tym samym we Wrocławiu w ćwierćfinałach wystąpią ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, PGE Skra Bełchatów, Asseco Resovia i Lotos Trefl Gdańsk (te cztery zespoły będą rozstawione) oraz Cerrad Czarni Radom, Jastrzębski Węgiel i – jako się rzekło – pierwszoligowcy GKS Katowice i SMS PZPS Spała.

Osiem drużyn z PlusLigi musi cierpieć za grzechy działaczy FIVB i CEV, którzy tak naładowali terminarz rozmaitymi imprezami, że na Puchar Polski nie wystarczyło już miejsca. Dobro reprezentacji Polski jest najważniejsze – tłumaczą działacze PLPS i trudno nie przyznać im racji. Gdzieś trzeba było przecież znaleźć wolne terminy na przygotowania do olimpijskich kwalifikacji.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:Autorzy Onet.

Autorzy Onet

Data utworzenia:.

17 stycznia 2016, 18:55.