Puchar CEV: Drużyna prowadzona przez kandydata na selekcjonera rywalem PGE Atomu Trefla!

Siatkówka.

PGE Atom Trefl w dobrym stylu awansuje do półfinału Pucharu CEV.

10 marca 2015, 22:27..

| Aktualizacja 10 marca 2015, 22:43.

Atomu Trefla vs BKS Aluprof Bielsko-Biała
Atomu Trefla vs BKS Aluprof Bielsko-Biała (Foto: Adam Warżawa / PAP)

Ani jednego seta siatkarki PGE Atomu Trefla Sopot nie oddały w dwumeczu ze Stiintą Bacau i awansowały do półfinału Pucharu CEV. Po drugim secie, w którym sopocianki zapewniły sobie awans, trener Lorenzo Micelli wprowadził na boisko rezerwowe. Z wyjściowego składu na parkiecie pozostały tylko Agata Durajczyk i Britnee Cooper. Nie oznaczało to jednak pogorszenia jakości gry Atomówek. Skład, który tylko teoretycznie można nazwać rezerwowym raził rywalki precyzyjnymi atakami i silną zagrywką. To sprawiło, że sopocianki wyszły na prowadzenie 15:6. Podobnie jak w drugim secie, oddały wówczas rywalkom 4 punkty z rzędu, trener Micelli wziął czas a po wznowieniu gry jedyną niewiadomą było jak szybko drużyna znad morza zakończy mecz. – Sama nie wiem dlaczego tak źle zagrałyśmy, wiedziałyśmy, że zmierzymy się z bardzo dobrym przeciwnikiem, ale naprawdę zagrałyśmy dwa najgorsze mecze w sezonie, nigdy jeszcze tak źle nie zagrałyśmy. Nasz skład wcale nie jest taki najgorszy, też wiele potrafimy, choć wynik wcale na to nie wskazuje – powiedziała po meczu Aleksandra Sobo.

Atomówki trudniejszą przeprawę miały w poprzedniej rundzie pucharu, gdzie dopiero w złotym secie zapewniły sobie pokonanie włoskiego Cogneliano. – Miałyśmy rywalki dobrze rozpisane, więc gra była łatwiejsza. Wygrałyśmy łatwo dwa mecze więc z tego ćwierćfinału pozostaną nam raczej dobre wspomnienia. Nie był to jednak żaden trening, walczyłyśmy o zwycięstwo, nie patrzyłyśmy na to ile mamy setów do wygrania, żeby przejść dalej. Teraz przed nami Puchar Polski, później będziemy się przygotowywać do Galatasaray. To na pewno lepsza opcje bo nie trzeba będzie daleko jechać do Omska – powiedziała po meczu Anna Miros.

Explore more:  Azoty pokonały Kwidzyn i są na podium

W walce o finał zmierzą się z Galatasaray Stambuł, który wygrał mecz i złotego seta z Omiczką Omsk. – Prowadziłem Eczacibasi Stambuł, więc wiem że czeka nas o kilka poziomów trudniejszy rywal niż ten ćwierćfinałowy. Galatasaray zawsze należał do czwórki topowych tureckich zespołów. Będzie nam się jednak łatwiej przygotować do tego spotkania niż do meczu z nieobliczalną Omiczką – uważa włoski szkoleniowiec. Turecki zespół prowadzi Massimo Barbolini, który jest głównym kandydatem do objęcia stanowiska selekcjonera reprezentacji Polski. Co ciekawe pierwsze spotkanie odbędzie się w Sopocie 24 marca, a dzień wcześniej PZPS ogłosi nazwisko następcy Piotra Makowskiego.

Blisko półfinału Pucharu CEV jest także ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. W środę wystarczą im dwa wygrane sety w rewanżowym meczu z hiszpańskim CAI Teruel, który u siebie pokonali już 3:0.

PGE ATOM TREFL SOPOT – STIINTA BACAU 3:0 (25:14, 25:17, 25:13).

PGE ATOM: Bełcik 4, Kaczorowska 3, Tokarska 6, Zaroślińska 7, Leys 11, Cooper7 oraz Durajczyk (l), Efimienko 7, Kaczmar 1, Foinoimoana 3, Miros 3, McClendon 6. Trener: Micelli.

STIINTA: Moisa, Harelik 3, Lupu 2, Baciu 6, Rogojinaru 10, Sobo 2 oraz Albu (l), Nowgorodczenko, Baltatu, Badea 3, Radu 1. Trener: Grapa.

Sędziowali: Ovuka (Bośnia i Hercegowina), Frigne (Belgia).

Widzów: 1500.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

10 marca 2015, 22:27..