Polonia Bytom pełna nadziei

1 liga.

Polonia Bytom jest targana różnymi problemami, ale trener Jurij Szatałow zdaje się o nich nie myśleć. – Jestem pełen nadziei, że sytuacja się unormuje – mówi Szatałow.

21 czerwca 2010, 09:25..

| Aktualizacja 21 czerwca 2010, 09:26.

Przez miesiąc Jurij Szatałow odpoczywał – od piłki i…. Mediów. Przez miesiąc też zbierał siły, by zmagać się znów z bytomską rzeczywistością. A ta – jak zwykle – nie szczędziła mu niespodzianek. Opisywaliśmy już formę protestu piłkarzy niebiesko-czerwonych, która z pewnością nie ułatwia życia szkoleniowcowi….

– A w Polonii jak zawsze… – Można by zażartować przez łzy. Znów pierwszy dzień treningów zdominowany został przez rozmowy działaczy z piłkarzami o pieniądzach.

– Pewnie, że to martwi. Ale w naszej sytuacji – jak pan zauważył – to nie jest nowy problem. Jakby prześledzić naszą historię, takie wydarzenia się powtarzają. Więc… Zdziwiony nie jestem.

– Na ile takie sytuacje utrudniają pracę trenerowi?

– Bardzo mocno. Ale nie mówię wyłącznie o zachowaniu zawodników. Każdemu na pewno w dobrej pracy przeszkadza fakt, że coś zostało ustalone, a potem nie jest realizowane. Wtedy – zamiast zajmować się pracą i swymi obowiązkami – myśli o czymś zupełnie innym.

– Dyskomfortem dla pana zapewne jest nie tylko sytuacja związana z piłkarzami?

– Rzeczywiście. Ale nas w sztabie szkoleniowym jest tylko pięcioro, a zawodników – ponad dwudziestu. Więc bardziej martwię się o nich. Żebym mógł ich odpowiednio przygotować sportowo – a to gwarantuję z naszej strony – muszą mieć „dobrze poukładane w głowach”. Czyli móc myśleć tylko o piłce, a nie innych sprawach… Głowa musi być świeża.

Explore more:  Duża strata Manchesteru United

– Czy właśnie ta sytuacja, o której rozmawiamy – kłopoty finansowe klubu – sprawia, że wciąż jeszcze nie ma pańskiego podpisu pod nowym kontraktem z Polonią?

– W malutkim stopniu. Może pół procenta… W każdym razie dogadałem się z prezesem, i w ciągu tygodnia-dwóch wszystko powinno zostać sformalizowane i na papierze.

– Czyli nie mówimy o ultimatum z pana strony: „podpiszę, jak załatwicie sprawy z zawodnikami”?

– Nie chcę – nie mam prawa wręcz – stawiać warunków. Jestem pełen nadziei, że sytuacja się unormuje, że miasto nam pomoże…

– Ale wciąż nie chce pan jasno zadeklarować, że 6 sierpnia, podczas inauguracji ligi, to pan zasiądzie na trenerskiej ławce Polonii?

– A może mnie do tego czasu tramwaj przejedzie? Albo autobus? (Śmiech).

– No to pytanie wprost: ma pan propozycję z innego klubu?

– Hm… (Dłuższa przerwa). Nie mam…

– Już pan nie ma, czy w ogóle nie było?

– Nie chcę na ten temat rozmawiać, zostawię to dla siebie.

– Rozumiem, że – wobec spraw, o których mówimy – nie wie pan tak naprawdę, jak będzie wyglądać zespół w rundzie jesiennej? Że dziś – mając trzon drużyny – nie wie pan, kto zostanie zawodnikiem nr 12, 13 i kolejnym w Polonii?

– Podstawowy skład praktycznie zostaje. Na pewno postaramy się poszukać jeszcze takich zawodników, którzy zagwarantują, że w II rundzie nie będziemy grać dużo słabiej, jak to miało miejsce w minionym sezonie. Choć oczywiście przyczyna tej słabszej postawy w kilku ostatnich miesiącach jest jasna… Był problem. Nie będę się rozwodził, ale wiedzą o nim wszyscy: ja, zawodnicy i działacze oczywiście.

– Dobra; spójrzmy w przyszłość. Jest porozumienie z Jackiem Trzeciakiem o jego nowej roli w drużynie?

Explore more:  Puszcza Niepołomice - Śląsk Wrocław: relacja na żywo. Ekstraklasa LIVE

– Jeszcze zimą rozmawiałem z nim o tym. Więc trochę dziwi mnie ten obecny szum wokół tej sprawy. Z drugiej strony – nie dziwię się Jackowi, że wciąż się waha. Koniec kariery sportowej to naprawdę trudna decyzja. Sam byłem w podobnej sytuacji. Już byłem trenerem (rezerw Amiki – dop. Red.), Ale dopóki nie dostałem propozycji pracy w lidze, wciąż powtarzałem, że chcę grać. Z Jackiem jednak jestem w dobrym kontakcie. Przekazałem mu, czego od niego oczekuję.

– A zatem?

– Będzie asystentem, specem od zajęć indywidualnych z zawodnikami ofensywnymi.

– Co to znaczy?

– Mamy jednostki treningowe, podczas których następuje podział na zawodników ofensywnych i defensywnych. Jacek ma doświadczenie ofensywne i będzie pracować z tymi pierwszymi. Przyda nam się bardzo ta jego robota.

– Dobra; jeden temat za nami. Idźmy dalej: zgadza się pan ze spojrzeniem prezesa na proces budowy drużyny? Damian Bartyla mówi krótko: „nie będzie jednego zawodnika, będzie inny”…

– Poruszamy się w określonej rzeczywistości, warunkach. Co z tego, że ja wskażę nazwiska zawodników, którzy pasowaliby do mojej koncepcji gry, skoro i tak ich nie dostanę? Dlatego wszelkie pytania na temat transferów są zbędne.

– Taki sposób budowania drużyny – poprzez testowanie kilkunastu, kilkudziesięciu graczy, jest jednak czasochłonny. Dał pan sobie – i działaczom – jakiś termin graniczny, do którego chciałby pan zamknąć kadrę?

– Nie mam wyjścia, pogodziłem się z tym, że pracuję w niełatwych warunkach i muszę sobie dawać radę w różnych sytuacjach. Niektórzy mogą marudzić, że robimy castingi. Ale w naszej sytuacji – to normalka…

– Niewiele mająca wspólnego z profesjonalizmem. A działacze bardzo się zżymają na twierdzenie, że Polonii do profesjonalizmu wciąż ciut brakuje…

Explore more:  Obrońca PSG: Pastore jest lepszy od Ibrahimovicia

– Nie mają się o co obrażać. Taki jest stan faktyczny, że musimy szukać, testować, sprawdzać. Ja nie wiem, co się stanie. Być może po tygodniu-dwóch będę już mieć pełną kadrę, bo wszyscy testowani w tym okresie się sprawdzą. A może – jak to bywało – ten proces poszukiwań potrwa do drugiej kolejki ligowej?

– Największy problem to brak bramkarza?

– Jest Szymon Gąsiński. Może on będzie bronić? Ale nie tylko do tej pozycji ograniczają się nasze poszukiwania. W klubie, w którym co pół roku buduje się nową drużynę, trzeba sprawdzać zawodników na każdą pozycję. A Polonia – jak mówiłem – to specyficzny klub. Są i tacy gracze, którzy przyjadą, popatrzą na ten korytarz bez sufitu w budynku klubowym, i z miejsca wyjeżdżają… Żeby grać w Bytomiu, trzeba mieć nie tylko umiejętności, ale i charakter. Naszym problemem jest więc to, że nie każdy do tego charakteru pasuje…

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

21 czerwca 2010, 09:25..