Polak miał zostać hydraulikiem, a teraz pracuje z gwiazdami. Zapamiętajcie to nazwisko

Polacy za granicą.

Miał 19 lat, kiedy postanowił wyjechać do Anglii. To miał być tylko turystyczny, dziesięciodniowy wypad, odwiedziny Asi, koleżanki, która mieszkała w angielskim Hull. Tamta wycieczka zupełnie odmieniła jednak jego życie. Koleżanka po czasie została jego żoną, a Anglia – miejscem do życia, pracy i spełniania marzeń. Michał Pujdak robi coraz większą karierę w Anglii.

Michał Pujdak z trofeum za wygranie Premier League 2
Michał Pujdak z trofeum za wygranie Premier League 2 (Foto: archiwum prywatne / Archiwum prywatne)
  • Michał Pujdak od 2020 r. Jest asystentem trenera rezerw Leeds United. Dzięki jego pomocy kilku młodych graczy przebiło się do pierwszej drużyny i występuje w Premier League.
  • Pujdak wyjechał do Anglii w 2007 r. Wyjazd miał być turystyczny, ale zmienił jego życie. Koleżanka, którą wtedy odwiedził w Wielkiej Brytanii, została po latach jego żoną, a on spełnia marzenia, pracując w klubie z Premier League, gdzie na co dzień trenuje nawet największe gwiazdy tej drużyny.
  • 34-letni Polak współpracował z trzema trenerami z Premier League: Marcelo Bielsą, Jessem Marschem i aktualnie z Javim Gracią. Planuje wkrótce rozpocząć kurs trenerski UEFA Pro.
  • Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet.
  • Nie ma obecnie w Europie polskiego szkoleniowca, który byłby tak blisko futbolu na najwyższym poziomie. Michał Pujdak, asystent trenera w rezerwach Leeds United, miał okazję trenować Raphinhę (dziś Barcelona) i Kalvina Phillipsa (Manchester City). Kilku młodych graczy Leeds (Crysencio Summerville, Sam Greenwood) m.In. Polakowi zawdzięcza to, że przebiło się do pierwszej drużyny i obecnie występuje w Premier League. – Czasem w meczach swojej drużyny wystawiamy piłkarzy wartych w sumie 60 mln funtów, bo schodzą do rezerw, by podtrzymać rytm meczowy – opowiada polski szkoleniowiec.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo.

    Jest rok 1914. Sir Ernest Shackleton wyrusza wraz z załogą w dramatyczną podróż na Antarktydę, w czasie której statek zostaje zmiażdżony przez górę lodową, a jego pasażerowie są skazani na półtoraroczną tułaczkę po bezludnej wyspie. Pujdak doskonale zna książkę, która opisuje tamtą podróż i każdemu poleca lekturę. Znalazł w niej zresztą analogię do swojego życia. Może nie tak dramatyczną, ale również pokazującą, ile trzeba charakteru i determinacji, żeby osiągnąć cel. On marzył, żeby grać w Premier League i choć mu się nie udało, znalazł inny sposób, by dostać się do najlepszej ligi świata.

    Zobacz również: Liverpool kupił Polaka! Eksplozja talentu. Anglia chce nam go zabrać.

    Urodził się w Gdańsku i od zawsze kochał piłkę. – Już jako chłopak w podstawówce zbierałem kolegów i podpatrywałem, z którymi chciałbym grać w ataku, a kto się bardziej nadaje na obronę. Można więc powiedzieć, że już wtedy czułem się trochę jak trener – opowiada szkoleniowiec z Leeds. Najpierw jednak pragnął być piłkarzem. Ale nie takim zwykłym, tylko z samego szczytu angielskiej piramidy.

    Explore more:  Sprawdź komunikację na mecz Śląska Wrocław z Arką Gdynia

    Michał Pujdak: grał z Fabiańskim, Rybusem i Załuską, ale został w tyle

    Talent chciał rozwijać w znanej w Polsce szkółce MSP Szamotuły. Spotkał w niej Łukasza Fabiańskiego, Szymona Pawłowskiego, Macieja Rybusa, Jarosława Fojuta, Macieja Gostomskiego, Radosława Cierzniaka, Jakuba Szmatułę i Łukasza Załuskę. Każdy z nich dotarł przynajmniej do Ekstraklasy, niektórzy dotknęli reprezentacji Polski. A Pujdak został w tyle. – W Szamotułach byłem rok. Dlaczego tak krótko? To była mieszanka braku zdrowia i chęci powrotu do domu. Kontuzja, potrenowałem, kontuzja. Wróciłem, potrenowałem, kontuzja. W takim cyklu funkcjonowałem – opowiada.

    Michał Pujdak podczas meczu Leeds United U-23
    Michał Pujdak podczas meczu Leeds United U-23 (Foto: archiwum prywatne / Archiwum prywatne)

    Wrócił na Pomorze, trafił do GKS-u Luzino, klubu z IV ligi. Grał regularnie, ale chciał wskoczyć na wyższy poziom, tylko nie wiedział jak. Czas leciał, a on nie miał poczucia, że za chwilę jego kariera pójdzie do przodu. – Jako młody chłopak chciałem być najlepszy. Ale nie każdy wie, jakie kroki trzeba wykonać, żeby dojść do tego celu. Nie bardzo miałem pomysł na siebie. Jak systematycznie przejść na inny poziom. Nie do końca dostałem wsparcie, nie wiedziałem, jak osiągnąć to, co chciałem – mówi dziś 34-latek.

    Zobacz również: Klub w Anglii nie płaci. Polak ma dość! Stanowczy ruch.

    Miał 19 lat, kiedy postanowił wyjechać do Anglii. To miał być tylko turystyczny, dziesięciodniowy wypad, odwiedziny Asi, koleżanki, która mieszkała w angielskim Hull. Tamta wycieczka zupełnie odmieniła jednak jego życie. Koleżanka po czasie została jego żoną, a Anglia – miejscem do życia, pracy i spełniania marzeń.

    Michał Pujdak: Zdjąłem różowe okulary i zmieniłem kierunek podróży. Wtedy zaczęła się moja przygoda z trenerką

    – Miałem marzenie, żeby grać w Premier League. Więc zacząłem od zera. Znalazłem klub, który chciał mnie zatrudnić: North Ferriby United, grający w Northern Premier League, czyli w ósmej lidze. Zadebiutowałem i już w pierwszej minucie zobaczyłem żółtą kartkę za zbyt agresywny faul. Aż tak byłem zmotywowany i przygotowany do gry w angielskim futbolu – śmieje się dziś Pujdak.

    – Zacząłem grać, ale znów miałem problemy zdrowotne. Poza tym konkurencja w składzie była duża. Pojawiły się wtedy momenty zwątpienia. Kiedy przytrafiła mi się poważniejsza kontuzja, zacząłem bardziej analizować treningi i przyglądać się pracy trenerów. Zapisałem się wtedy na swój pierwszy kurs trenerski, bo czułem, że mogę mieć ciężko zaistnieć jako zawodnik. To był moment kluczowy. Zdjąłem różowe okulary i zmieniłem kierunek podróży. Wtedy zaczęła się moja przygoda z trenerką – dodaje.

    Explore more:  Kipchoge z prestiżowym wyróżnieniem Laureusa

    Ale zanim naprawdę został trenerem, chwytał się wielu prac: uczył w szkole, był animatorem w podstawówce, został trenerem personalnym, prowadził swoją akademię piłkarską, poszedł nawet na kurs hydraulika. Jednocześnie naiwnie wciąż marzył, że zostanie profesjonalnym piłkarzem. W Anglii nie mógł znaleźć klubu, więc wrócił na chwilę do Polski. W półtora roku zwiedził trzy kluby z niższych lig. W końcu zdał sobie sprawę, że kariery nie zrobi. – Pomyślałem w pewnym momencie, że skoro w wieku 21 lat jestem w trzeciej lidze polskiej, znaczy, że nie będę w stanie zagrać w Premier League czy w mistrzostwach świata. Uświadomiłem sobie, że nie osiągnę najskrytszych marzeń – opowiada Pujdak.

    Młodzi piłkarze Leeds United pod okiem Michała Pujdaka
    Młodzi piłkarze Leeds United pod okiem Michała Pujdaka (Foto: Prywatne archiwum / Prywatne archiwum)

    Ponownie zawitał więc do Anglii. Został piłkarzem malutkiego Bridlington Town AFC, gdzie miał w zespole kolegę, którego ojciec był dyrektorem akademii Hull City. Powiedział mu, że chciałby zostać trenerem i w Hull postanowili dać mu szansę na pokazanie się. Zaczynał od treningów z chłopcami, którzy dopiero przymierzani są do tego, by dołączyć do akademii. Pujdak dokonywał pierwszej selekcji. Następnie awansował na trenera najmłodszego rocznika Hull – U-10. Później już pracował z rocznikami od U-12 do U-16.

    Pujdak: – Po pewnym czasie otrzymałem ofertę od Grimsby Town, występującego w czwartej lidze. To klub, który dał mi możliwość zrobienia skoku rozwojowego. Byłem tam bowiem nie tylko trenerem, ale koordynowałem cały program szkoleniowy. I moja praca została doceniona. Z naszymi młodzieżowymi zespołami przyjeżdżaliśmy do Leeds na sparingi i potrafiliśmy nawiązywać rywalizację. Mieliśmy piłkarzy z dobrą jakością indywidualną, a to zawsze przykuwa uwagę. W taki sposób pojawiła się propozycja, żebym dołączył do Leeds. Stało się to kilka miesięcy przed tym, jak drużyna awansowała do Premier League.

    Michał Pujdak trafił do nowego, lepszego świata

    Polak trafił do nowego, lepszego świata. W Leeds United możliwości finansowe i organizacyjne były o wiele, wiele większe, pracownicy bardziej fachowi, a piłkarze – znacznie lepsi. Praca Pujdaka też wyglądała inaczej. W Grimsby musiał pełnić kilka ról jednocześnie: trenera, koordynatora, trenera od przygotowania fizycznego i psychologa. W Leeds każdą z tych funkcji pełnił inny fachowiec. Pujdak świetnie odnalazł się w tym środowisku i sam szybko zaczął być traktowany jak specjalista w swojej dziedzinie.

    – Byłem na początku koordynatorem grup młodzieżowych U-12 do U-16. To była superprzygoda, ale trwała krócej niż myślałem, bo klub dość szybko zaproponował, żebym przeszedł do zespołu U-23 – mówi Pujdak.

    Dzięki temu 34-letni polski trener wielki świat Premier League ma już jak na wyciągnięcie ręki. – Model funkcjonowania Leeds jest niesłychany i jak rozmawiam z trenerami z innych klubów, zastanawiają się jak to możliwe. Ludziom trudno to zrozumieć, bo w innych klubach drużyny młodzieżowe czasem trenują w innym ośrodku. A u nas jest inaczej: ćwiczymy o tej samej godzinie co seniorzy, na boisku obok. Piłkarze z naszego składu cały czas są dostępni dla menedżera pierwszej drużyny i gdy jest możliwość i potrzeba, przenoszą się na jej boisko – tłumaczy Pujdak.

    Explore more:  Przemysław Rudzki o śmierci Emiliano Sali: to straszna historia
    Michał Pujdak podczas meczu rezerw z Manchesterem United
    Michał Pujdak podczas meczu rezerw z Manchesterem United (Foto: Prywatne archiwum / Prywatne archiwum)

    Te połączone treningi sprawiają, że Polak dostaje np. Grupkę piłkarzy grających w Premier League i wykonuje z nimi konkretne ćwiczenia. W taki sposób pracował z Raphinhą i Phillipsem. I najważniejsze: przez dwa lata Pujdak miał okazję na co dzień podpatrywać słynnego Marcelo Bielsę.

    Pujdak: – Od Marcelo wyciągnąłem potężną dawkę wiedzy. To był dla mnie magiczny czas, zresztą jak dla wszystkich związanych z klubem. Porównam to do jazdy kolejką górską: jedziesz w górę, w dół i nie chcesz z niej wysiąść. Co z tamtych lekcji zapamiętałem najbardziej? Że piłkarze są również ludźmi, więc ważne jest, jak ich traktujesz. Piłkarz musi czuć, że trener potrafi pomóc, wybaczyć, zainspirować, wesprzeć i pokierować ich w życiu codziennym. I przede wszystkim muszę umieć rozwinąć ich pod względem piłkarskim, bo każdy z nich chce być dziś lepszym piłkarzem niż był wczoraj.

    — Raphinha, Kalvin Phillips, Rodrigo czy Llorente, z którymi pracuję czy pracowałem, oni wszyscy chcą być lepsi. Ale muszę sprawić, by mi zaufali, że to, co robimy na treningach, naprawdę pomoże im być lepszymi piłkarzami.

    Zespół Leeds United U-21 (wcześniejsze U-23) – w którym Pujdak jest asystentem trenera, a bywało też, że w tym sezonie samodzielnie prowadził drużynę – jest obecnie liderem Premier League 2. Jego zadaniem jest szkolenie piłkarzy i dostarczanie ich do pierwszego zespołu. Pujdak pomógł kilku zawodnikom rozwinąć się i zaistnieć w seniorach. Przy Polaku wyrosł Joe Gelhardt (35 meczów w Premier League, obecnie na wypożyczeniu w Sunderlandzie), Sam Greenwood (21 meczów) czy Crysencio Summerville (22). Następni już stoją w kolejce do Premier League.

    Pujdak: – Gdzie widzę siebie za dziesięć lat? Na razie wiem tylko, że jutro ponownie przyjadę do ośrodka treningowego Leeds United. Pracowałem z trzema menedżerami z Premier League (Bielsa, Jesse Marsch, Javi Gracia – przyp. Red.), Co jest ogromnym bagażem doświadczeń. Mam w planach zrobienie kursu trenerskiego UEFA Pro. Klub mnie zarekomendował, żeby wskoczyć do programu organizowanego przez Premier League, który daje możliwość rozwinięcia swoich kompetencji.

    — Winston Churchill powiedział kiedyś, że zawsze trzeba być gotowym, bo nigdy nie wiesz, kiedy przyjdzie twoja szansa. Więc ja pracuję i jestem przygotowany. Ale na razie spełniam się w obecnej roli.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Źródło:Przegląd Sportowy Onet.

    Data utworzenia:.

    9 kwietnia 2023, 08:00.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.