Polacy mistrzami Europy? “Wyrastają nam nowe gwiazdy”

Siatkówka.

Przygotowania do mistrzostw Europy zaczęliśmy niemal tym samym składem, co Ligę Światową. Brak kilku czołowych graczy nie oznacza, że nie obronimy tytułu z 2009 roku.

26 lipca 2011, 04:04..

| Aktualizacja 26 lipca 2011, 04:05.

– To pytanie jest dla mnie śmieszne! Jak można być tak ślepym? – Dziwi się trzykrotny wicemistrz Europy Maciej Jarosz, gdy pytamy go, czy biało-czerwoni mają szansę powtórzyć sukces z Turcji z 2009 roku, skoro w drużynie zabraknie najlepszego rozgrywającego Pawła Zagumnego oraz trzech doświadczonych graczy Skry Bełchatów: Michała Winiarskiego, Daniela Plińskiego i Mariusza Wlazłego.

– Winiarskiego i Wlazłego nie było w Izmirze, całej czwórki nie było w Gdańsku na turnieju finałowym Ligi Światowej, a jednak nasza drużyna dwukrotnie zdobywała historyczne medale. Dwa razy się udało, a nadal gadamy, że bez starszych gwiazd nie da się niczego wygrać. To niepotrzebne szukanie alibi dla młodszych graczy – podkreśla Jarosz. Czy faktycznie ma rację?

Jak oni się lenią?

– W tym sezonie na razie nie ma dla mnie miejsca w kadrze – mówi Pliński, który uważa, że reprezentacja może poradzić sobie bez czwórki nieobecnych.

– W siatkówce czasami wygrywa drużyna, w składzie której zabraknie teoretycznie najlepszych zawodników. Pokazały to turnieje w Izmirze i Gdańsku – podkreśla środkowy.

Podobnego zdania jest selekcjoner Andrea Anastasi. – Znam sytuację tej czwórki. Nic się nie zmieniło, na razie są poza kadrą. Nie obawiam się, bo reszta chłopaków pokazała, że potrafi wspaniale pracować. Rozumiem, że polscy kibice zastanawiają się, dlaczego nie grają gwiazdy. Mam jednak nadzieję, że będą potrafili skupić się na tych chłopakach, którzy zdobyli brąz LŚ. Wyrastają nam nowe gwiazdy – podkreśla Włoch.

Explore more:  Australian Open: gorący poniedziałek w Melbourne

Rozgrywający Paweł Zagumny zapowiedział, że jeśli będzie potrzebny, może wrócić na Puchar Świata. – Nie mam zamiaru atakować chłopaków, bo mają prawo odpocząć. Nie emocjonujmy się tym, czy ktoś jest kontuzjowany, czy raczej nie chce mu się grać – dodaje Jarosz.

– Pojawiły się opinie, że jesteśmy leniami. Ja zawsze byłem do dyspozycji selekcjonera, grałem w kadrze nawet wtedy, gdy źle się czułem. Efekt był taki, że wypadałem słabo i reprezentacja niewiele zyskiwała, a ja zaniedbałem organizm. Zrozumiałem, że tak dłużej nie można. Wrócę, gdy będą zdrów. Teraz się leczę – tłumaczy Winiarski.

Szlachetne zdrowie.

– Moim zdaniem wszyscy nasi siatkarze płacą cenę morderczego zeszłego sezonu. Nigdy wcześniej nie pracowali na zgrupowaniach tak ciężko, jak przed mistrzostwami świata we Włoszech. Potem był jeszcze maraton pucharowo-ligowy. Nie dziwię się, że starsi gracze najbardziej to odczuli – tłumaczy lekarz kadry Jan Sokal, który badał całą czwórkę po sezonie i zapisał w sowim notesie listę urazów. – Dzisiaj na sukces pracuje się dużo ciężej niż przed dziesięcioma laty. Dlatego wielu nie wytrzymuje – podkreśla Sokal, który wciąż ma sporo pracy. Po kontuzji do zdrowia wraca Zbigniew Bartman, lecz potrzebuje jeszcze kilku tygodni. Do formy dochodzą też Piotr Gruszka, Patryk Czarnowski, Mateusz Mika oraz Sebastian Świderski. – Ten ostatni jest ewenementem na skalę światową. Tylko jeden z jego poważnych urazów z ostatnich lat dla 90 procent sportowców oznacza koniec kariery. A nie słyszałem o takich, którzy wróciliby do gry po tym, co spotkało „Świdra” – podkreśla Sokal.

– Mamy zawodników, którzy są w stanie walczyć z najlepszymi. Czy obronimy tytuł? To nie zależy tylko od tego, czy w mojej drużynie będzie Winiarski, Wlazły, Pliński czy Zagumny. Czekam na nich, lecz teraz skupiam się na innych – dodał Anastasi.

Explore more:  central valley football

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

26 lipca 2011, 04:04..