Pogromca Najmana: Gdyby nie boks, to może skończyłbym w więzieniu

Andrzej Wawrzyk dla “Przeglądu Sportowego”: Byłem na kilku ustawkach, jeździłem na wszystkie mecze. Byłem w bojówce, osiedle na osiedle. Goniła nas policja i tak dalej. Gdybym się nie zmienił i nie postawił na boks, to może skończyłbym w więzieniu.

15 grudnia 2009, 08:52..

| Aktualizacja 15 grudnia 2009, 08:53.

PRZEGLĄD SPORTOWY: Oglądał pan walkę Marcina Najmana z Mariuszem Pudzianowskim?

ANDRZEJ WAWRZYK: Włączyłem telewizor. Wiedziałem, że Najman nie zrobi „Pudzianowi” krzywdy, ale nie sądziłem, że ten drugi tak poważnie podejdzie do sprawy. Myślałem, że będzie show, a tu low kicki Pudzianowskiego były naprawdę niezłe! A Najman? Już do ringu wchodził wystraszony. To showman, a nie zawodnik. Gadał przed walką, że pokaże „Pudzianowi” zawodowy boks. Ma jednak do niego kawał drogi.

PS: Pan pokonał Najmana przez nokaut. Trudna walka? Może rywal powinien dać sobie spokój?

Nie przyjąłem od niego żadnego ciosu, więc ciężko nie było. Dawno temu powinien sobie dać spokój (śmiech). Czytam jego wypowiedzi o planach zdobywania pasów i nie wiem o co chodzi. Chce robić show? Niech robi, ale bez gadania o zawodowstwie.

PS: To pogadajmy o prawdziwym boksie. W piątek walczy pan w Łodzi z Oleksijem Mazykinem.

Będzie na poważnie. Mazykin to mój najgroźniejszy rywal. Ma olbrzymie doświadczenie. Dwa występy na igrzyskach ,wicemistrzostwo świata. (…).

Explore more:  Obwód zamknięty

PS: Gołota powinien odejść i ustąpić miejsca młodym?

Nie o to chodzi! Liczy się zdrowie. W walce z Tomkiem było widać, że to już nawet nie pół tego zawodnika sprzed lat. Problemy z rękami, łokieć. Jakby bolało go wyprowadzanie lewego prostego. A przecież tym ciosem on dawniej rządził! Chyba już czas żeby sobie odpuścił.

PS: A gdyby pan dostał ofertę walki z Gołotą?

Jak się wypowiem, to będą gadać… Jednak na straconej pozycji by mnie stał. Gołota jest już wolny, widać jego ciosy, nie trzyma gardy. Ale nie chcę się promować na tak świetnym zawodniku. Za granicą jest wiele nazwisk, które lepiej do tego pasują.

PS: Może z Gołotą chciałby się zmierzyć pana kolega Artur Szpilka, który na razie siedzi w więzieniu?

Podobno go pan odwiedził?

Dokładnie tydzień temu. Artur sobie dobrze radzi, ćwiczy na siłowni, a w celi zrobił sobie jakby worek treningowy. Ale i tak już najwyższa pora żeby go stamtąd wyciągnąć. Ma talent, zmienił się, po co go marnować? Może kiedyś nie był doskonały, ale odkąd przeszedł na zawodowstwo zmienił się o 180 stopni. Wiem dobrze, bo mieszkaliśmy razem w Warszawie. Tak się cieszył na tę walkę Z Wojciechem Bartnikiem, przed którą go aresztowali… Nie brano pod uwagę tego, że to inny chłopak. Nikt się nie zastanawiał, czy z więzienia wyjdzie lepszy.

PS: Pan, tak jak Artur, był kiedyś Kibicem Wisły Kraków. Mecze, ustawki…

Byłem na kilku ustawkach, jeździłem na wszystkie mecze. Byłem w bojówce, osiedle na osiedle. Goniła nas policja i tak dalej. Gdybym się nie zmienił i nie postawił na boks, to może skończyłbym w więzieniu. Miałem farta, policja nigdy mnie nie złapała. Skończyłem z tym, kiedy zacząłem jeździć na kadrę. Odsunąłem się od starego towarzystwa. A teraz mam syna, jestem rodzinny facet.

Explore more:  Nowy bramkarz Lechii. Kolejny piłkarz z Bałkanów w kadrze

PS: Będzie pan mistrzem świata?

Będę. Ale nie obiecam w którym roku. Mówią, że potrzeba siedmiu lat. Ja myślę, że trochę mniej (śmiech).

Więcej znajdziesz w dzisiejszym „Przeglądzie Sportowym”.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

15 grudnia 2009, 08:52..

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.