PGE Marma wraca do elity!

Żużel.

W rewanżowym finałowym meczu 1. Ligi żużlowcy PGE Marmy Rzeszów pokonali Orła Łódź 55:35 i zagrają w ekstralidze!

5 października 2014, 16:19..

| Aktualizacja 5 października 2014, 18:15.

GetAssetsMediaFromRepository
GetAssetsMediaFromRepository (Foto: Cyfrasport)

W rewanżowym meczu finałowym Nice PLŻ faworyzowani rzeszowianie nie mieli problemów z odrobieniem 6 punktowej straty z Łodzi i po rocznej przerwie w wielkim stylu awansowali do ekstraligi.

ATRAKCYJNOŚĆ MECZU.

KOMENTARZ.

Sensacji w Rzeszowie nie było. PGE Marma już po trzech biegach objęła ośmiopunktowe prowadzenie. Co prawda riposta gości była szybka (1:5 w biegu numer 4), ale gospodarze szybko opanowali sytuację. Łodzianie mieli wyraźne problemy z dopasowaniem się do nawierzchni rzeszowskiego toru, na którym sporadycznie można było zobaczyć jakieś mijanki. Kiedy w 10. Wyścigu świetnie dysponowani Peter Ljung i Scott Nicholls pokonali najlepszego zawodnika gości – Jasona Doylea, a przewaga PGE Marmy wzrosła do 14. Oczek, stało się jasne, że Orzeł Łódź nie zdoła powstrzymać faworyzowanych gospodarzy. PGE Marma właściwie od początku sezonu nadawała ton rywalizacji w Nice Polskiej Lidze Żużlowej i jednoznacznie deklarowała walkę o awans do ekstraligi. Finałowa konfrontacja z Orłem Łódź pokazała, że dużym atutem PGE Marmy w tym sezonie był własny tor, bo w Rzeszowie podopieczni Janusza Ślączki wygrali wszystkie pojedynki, i to w większości z dużą przewagą. Euforia miejscowej publiczności i pani prezes firmy Marma Polskie Folie – Marty Półtorak była jednak umiarkowana, bo w ostatniej dekadzie zespół z Rzeszowa już po raz trzeci awansował do ekstraligi (poprzednio w 2005r. I w 2010r.).

Explore more:  Liga Europy: FC Kopenhaga wyeliminował Basaksehir, a Szachtar rozbił Wolfsburg

KONTROWERSJA.

Mimo że stawką finałowej rywalizacji PGE Marmy z Orłem Łódź był awans do ekstraligi przedstawiciele i sponsorzy obu klubów z dużą rezerwą wypowiadali się o tych rozgrywkach. – Jeszcze przed fazą play-off jasno stawialiśmy sprawę i mówiliśmy, że nawet w przypadku wywalczenia awansu nie będziemy w stanie ścigać się w ekstralidze, bo nie jesteśmy na to przygotowani ani finansowo ani organizacyjnie – mówił prezes Orła Łódź, Witold Skrzydlewski, który dodał, że na chwilę obecną jego zespół nie wystąpi w barażach. Również Marta Półtorak z dużą rezerwą wypowiadała się o powrocie PGE Marma do żużlowej elity. – Awans do ekstraligi oczywiście nas cieszy, ale uważam, że powinno się zmienić dużo rzeczy w organizacji tych rozgrywek. Dla mnie niezrozumiałe są sytuacje, w których karze się wiarygodne i uczciwe kluby, takie jak nasz, a przymyka się oko na zadłużenia innych zespołów, którym daje się na wyrost warunkowe licencje – stwierdziła Półtorak.

NAJLEPSZY BIEG.

Jedenasty. Ze startu znakomicie wyszli gospodarze – Maciej Kuciapa i Paweł Miesiąc, którzy przez większość część tego wyścigu jechali parą i wydawało się, że niezagrożenie zmierzają do mety. Jednak jadący na trzeciej pozycji Mads Korneliussen przez cały czas gonił rzeszowian. Na ostatnich metrach pechowy defekt zanotował Maciej Kuciapa. Paweł Miesiąc odjechał za bardzo na zewnętrzną część toru, co sprytnie wykorzystał Korneliussen przebijając się na pierwszą pozycję. Z wyniku 5:1 dla gospodarzy zrobiło się 4:2 dla gości.

PLUS.

Peter Ljung. Szwed w najważniejszych meczach sezonu pokazał dużą klasę. Był najlepszym zawodnikiem PGE Marmy w półfinale z Carbonem Gniezno i finale z Orłem Łódź. – Zdaję sobie sprawę, że środkową część sezonu miałem kiepską, ale liczy się to, żeby być w formie w tych najważniejszych meczach. Chciałbym zostać w Rzeszowie na kolejny sezon, ale to już będzie zależało od pani prezes Marty Półtorak – stwierdził po meczu zdobywca kompletu punktów.

Explore more:  Żużel: Miało być dopełnienie formalności, a była trudna batalia! Motor w półfinale Ekstraligi

MINUS.

Jakub Jamróg. W trakcie sezonu był mocnym punktem zespołu z Łodzi, ale w Rzeszowie kompletnie zawiódł zdobywając zaledwie jedno oczko. Wyraźnie nie mógł dopasować się do nawierzchni toru i miał problemy z płynnym pokonywaniem łuków.

LICZBA.

9 – tyle meczów na własnym torze wygrała w tym sezonie PGE Marma. Twierdza Rzeszów była zbyt silna dla rywali. Co więcej, tylko KMŻ Lublin (spadkowicz!) Zdołał przekroczyć w meczu w Rzeszowie barierę 40 punktów.

CYTAT.

– Prezent, jaki dostałem przed meczem od prezesa Witolda Skrzydlewskiego był kiepskiej jakości. Prezes kupił chyba najtańsze pieluchy, jakie są na rynku i więcej zapłacił za znaczek za przesłanie paczki. Chciałem mu wręczyć koniak na urodziny oraz chusteczki na pocieszenie i butlę wody, ale on nie chciał ode mnie niczego przyjąć. Przegrać też trzeba umieć – stwierdził po finale trener PGE Marmy, Janusz Ślączka odpowiadając na zaczepne prowokacje przedmeczowe ze strony prezesa Orła Łódź – Witolda Skrzydlewskiego.

PGE MARMA Rzeszów – ORZEŁ Łódź 55: 35.

PGE MARMA: Larsen 14+2 (3, 3, 3, 3, 2*), Miesiąc 8+1 (2*, 1, 1, 2, 2), Ljung 15 (3, 3, 3, 3, 3), Nicholls 8+4 (2*, 2*, 2*, 1, 1*), Kuciapa 5 (1, 2, 2, 0), Sówka 4+1 (2, 1*, 1), K. Rempała 1+1 (1*, 0, 0). Trener: Janusz Ślączka.

ORZEŁ: Jamróg 1 (1, 0, -, 0, ), Chrzanowski 3 (w, 1, 1, 1, -), Korneliussen 8 (1, 3, 0, 3, 0, 1), Puszakowski 5 (0, 0, 2, -, 3), Doyle 11 (3, 2, 3, 1, 2, t/w), Mazur 7+1 (3, 2*, w, 2, 0, 0), Wolender 0 (0, -, u). Trener: Lech Kędziora.

Najlepszy czas: 65,02 s. – Kenni Larsen w 1. I 7. Biegu.

Explore more:  Gigant chce polskiego szkoleniowca! Ten transfer to byłby hit

Sędziował: Piotr Nowak (nota 9) z Torunia.

Widzów: 8.000.

BIEG PO BIEGU.

I. Larsen, Miesiąc, Jamróg, Chrzanowski (w) 5:1.

II. Mazur, Sówka, K. Rempała, Wolender 3:3 (8:4).

III. Ljung, Nicholls, Korneliussen, Puszakowski 5:1 (13:5).

IV. Doyle, Mazur, Kuciapa, K. Rempała 1:5 (14:10).

V. Ljung, Nicholls, Chrzanowski, Jamróg 5:1 (19:11).

VI. Korneliussen, Kuciapa, Sówka, Puszakowski 3:3 (22:14).

VII. Larsen, Doyle, Miesiąc, Mazur (w) 4:2 (26:16).

VIII. Doyle, Kuciapa, Chrzanowski, K. Rempała 2:4 (28:20).

IX. Larsen, Puszakowski, Miesiąc, Korneliussen 4:2 (32:22).

X. Ljung, Nicholls, Doyle, Wolender (u) 5:1 (37:23).

XI. Korneliussen, Miesiąc, Chrzanowski, Kuciapa 2:4 (39:27).

XII. Ljung, Mazur, Sówka, Jamróg 4:2 (43:29).

XIII. Larsen, Doyle, Nicholls, Korneliussen 4:2 (47:31).

XIV. Puszakowski, Miesiąc, Nicholls, Mazur 3:3 (50:34).

XV. Ljung, Larsen, Korneliussen, Mazur 5:1 (55:35).

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

5 października 2014, 16:19..

Korespondentka siatkarska „Przeglądu Sportowego”.