Niesamowita druga połowa Ponitki. “Nie zmieniłem ani butów, ani skarpetek”

EuroBasket.

– Mecz trwa 40 minut, a ja mam swoje doświadczenie na takim poziomie. Pierwsze 20 minut nie wyszło? Okej, masz drugie 20, by coś zmienić w grze – powiedział po wygranej Polski z Ukrainą w 1/8 finału mistrzostw Europy koszykarzy Mateusz Ponitka. Zdobył aż 18 ze swoich 22 punktów w drugiej połowie.

Mateusz Ponitka
Mateusz Ponitka (Foto: Wojciech Figurski/058sport.pl / newspix.pl)

Ponitka od początku EuroBasket.u jest obok A.J. Slaughtera najważniejszą postacią ofensywy Biało-Czerwonych. 29-latek co prawda nie zawsze oddaje najwięcej rzutów, ale ma piłkę w rękach w niemal każdej akcji. Rywale o tym oczywiście wiedzą i ograniczenie Ponitki uznają za jeden z kluczowych elementów.

W pierwszej połowie meczu z Ukrainą wydawało się jednak, że Polak w dużym stopniu ograniczył sam siebie. Trafił w tym okresie ledwie 1 z 8 prób z gry podejmując na boisku kontrowersyjne decyzje. Kwintesencją jego przeciętnej postawy była akcja z ostatnich sekund drugiej kwarty, gdy pospieszył się z oddaniem rzutu dając rywalom szansę na odpowiedź. Piłka po jego rzucie nie doleciała wtedy nawet do obręczy.

  • ME koszykarzy: Polska lepsza od Ukrainy. Jesteśmy w ćwierćfinale!
  • Po zmianie stron Ponitka zaczął jednak grać dużo lepiej i skuteczniej. W drugiej połowie trafił 5 z 8 rzutów i miał w sumie 18 oczek, a także 3 zbiórki i 4 asysty. Koszykarz podkreślał po meczu, że za jego przemianą nie stoi żadna sztuczka czy zagrywka psychologiczna.

    – Nie zmieniłem ani butów, ani skarpetek. Mecz trwa 40 minut, a ja mam swoje doświadczenie na takim poziomie. Pierwsze 20 minut nie wyszło? Okej, masz drugie 20, by coś zmienić w grze. Zacząłem drugą połowę troszeczkę inaczej. Szukałem swoich okazji do rzutu. W pierwszej rzuty były trochę przeforsowane, niedociągnięte – przyznał.

    Explore more:  Czwartek w „PS”: Stoch powalczy o kolejny triumf, Legia bierze gwiazdę

    Dla niego ten rok do tej pory obfitował w wiele stresujących sytuacji. W styczniu musiał przejść pilną operację nosa, w lutym wojna zastała go w Rosji, gdzie grał wtedy. Od marca pozostaje bez klubu, a w sierpniu między nim a bratem Marcelem doszło do publicznej wymiany zdań w mediach. Koszykarz nie ukrywa, że za nim bardzo trudny okres.

    – Ten sukces to coś pięknego dla mnie osobiście. Sześć miesięcy temu byłem, można tak powiedzieć, w ciemnym miejscu, a teraz jesteśmy w czołowej ósemce EuroBasket.u. Nikt w nas nie wierzył, nikt nie wierzył we mnie. Udowodniliśmy coś – powiedział kapitan Polaków.

    – Chcemy pozostać skromni. Nie chcemy być supergwiazdami w mediach. Jesteśmy zespołem koszykarskim, a to gra zespołowa. Mieliśmy w przeszłości w zespole zawodników, którzy są ciągle w mediach. Teraz jesteśmy drużyną, a nie indywidualnościami. Jako kapitan zrobię wszystko, by tak pozostało – dodał.

    W ćwierćfinale EuroBasket.u Polska zmierzy się ze Słowenią. Mecz odbędzie się w środę 14 września o godzinie 20:30.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Data utworzenia:.

    11 września 2022, 16:00.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.