Naj… Ekstraklasy!

Ekstraklasa.

Kto zagrał najinteligentniej, a kto najbardziej zaskoczył? 1. Kolejka Ekstraklasy oczami Jacka Bednarza.

1 sierpnia 2011, 08:46..

| Aktualizacja 1 sierpnia 2011, 08:46…

Najinteligentniejsze zagranie.

Marcin Żewłakow.

Gol Marcina Żewłakowa i tylko dwa słowa komentarza: inteligentnie i elegancko. Marcin zachował się bardzo przytomnie w trudnej do wykończenia sytuacji. Przebywał na boisku niezbyt długo, ale po raz kolejny pokazał, że jest klasowym piłkarzem. Świetnie przeprowadził kontrę wespół z Dawidem Nowakiem.

Najbardziej rozjuszony.

Kamil Kosowski.

Wszedł trochę za bardzo rozkojarzony i zbyt wyluzowany. Na wstępie nie został potraktowany z godnością i szacunkiem, jakiego chyba oczekiwał. Miał kilka starć z Szyndrowskim i Djokiciem, którzy się z nim nie cackali. Jedno nieczyste zagranie puścił sędzia, drugi raz „Kosa” dostał łokciem, za chwilę znów został wytrącony z równowagi, a potem działał już na zasadzie rozjuszonego byka… Stał się agresywny, spóźniał się ze wślizgami. Stał się ofiarą swoich błędnych decyzji. Zlekceważył obie sytuacje, po których dostał żółte kartki. Nierozsądnymi i lekkomyślnymi zagraniami naraził swój zespół na kłopoty. Wyleciał z boiska, Bełchatów kończył w dziesiątkę. Mam wrażenie, że gdyby grano w pełnych składach, to mecz skończyłby się remisem. Kosowski został wpuszczony na boisko, by pomóc, a w głupi sposób osłabił drużynę.

Największe zaskoczenie.

ŁKS Łódź.

Gdyby grali w nim ludzie, którzy są prawdziwymi beniaminkami, zaskoczenia by nie było. Wiadomo musieli zapłacić frycowe. Ale tam, poza 2-3 piłkarzami, są sami starzy wyjadacze, którzy mają bogatą przeszłość ligową. Wyparło, Adamski, Bykowski, Saganowski… Wiedzieli, czego się spodziewać, a mimo to dali się tak łatwo zaskoczyć. Momenty dobrej gry Lecha, który początkowo wyglądał jak zespół z poprzedniego sezonu, wystarczyły do rzucenia rywala na kolana i strzelenia wyjadaczom pięciu goli. A co dziwne, ŁKS miał bardzo dobry start. Wystarczyła jednak jedna kontra, chwilę później druga i stare lisy się pogubiły. Niewyobrażalne.

Explore more:  Potężna kwota za Kamila Grabarę wyszła na jaw! Zarobi nawet Liverpool

Największa determinacja.

Korona Kielce.

To był najlepszy zespołowy występ kolejki. Piłkarze z Kielc byli najbardziej zdeterminowani, ambitni. Przed rozpoczęciem sezonu miałem wrażenie, że Korona będzie głównym kandydatem do spadku. Po porównaniu składów mogło się wydawać, że kielczanie nie będą w stanie rozegrać dobrego meczu z Cracovią. A tu proszę! Trudno wyróżnić indywidualnie któregokolwiek z zawodników Korony, choć dużo ciepłych słów należy się Grzegorzowi Lechowi oraz Zbigniewowi Małkowskiemu, który genialnie zachował się w ostatniej akcji meczu. Dzięki temu Korona wygrała mecz, który jej się nie ułożył. Kieleccy piłkarze jednak wierzyli do końca, że się uda. A Cracovia strzeliła gola i wyglądała jak zespół, który był przekonany, że przeciwnik nie jest w stanie zrobić mu krzywdy. Lekkomyślne podejście.

Najtrudniej się połapać.

Mecz Polonia – Lechia.

Spotkanie Polonii z Lechią było wyrównane, a w zespole z Warszawy nie było widać jakiejś szczególnej mocy. Udało się je rozstrzygnąć dzięki wejściu… Pawła Wszołka. Pierwsze minuty polonista miał bardzo nerwowe i elektryczne. Dopiero po 2-3 minutach opadły w nim emocje i stał się pożyteczny. Zaliczył piękną asystę, kiwał i bawił się futbolem. Bardzo to cieszy, że tak młody człowiek potrafi grać pewnie. Wydaje się jeszcze trochę sztywny, spięty, brakuje mu luzu, ma nieco dziwny zwód. Jest jednak nieobliczalny. Jak dostanie odrobinę przestrzeni, to trudno się połapać w tym co robi z piłką.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

1 sierpnia 2011, 08:46..