Nagły dramat braci z kadry. Jeden złamał kostkę, drugiemu pękła nerka

Kariera braci Adama i Aleksandra Buksów pełna jest wzlotów i upadków, szczególnie gdy mówimy o młodszym z braci, który, jako młokos podbijał boiska Ekstraklasy w barwach Wisły Kraków. 20-latek zapisał się zresztą w historii Białej Gwiazdy, jako najmłodszy strzelec ligowej bramki. Gdy trafił do siatki w meczu z Jagiellonią Białystok 23 sierpnia 2019 r. Miał zaledwie 16 lat i 220 dni. Wydawało się, że piłkarski świat stoi przed nim otworem.

Dalszy ciąg materiału pod wideo.

Wielu już spisało ich na straty. Wielki powrót braci Buksa

Z perspektywy czasu trzeba jednak powiedzieć, że jego kariera nie nabrała takiego rozmachu, jak oczekiwałby z pewnością sam zawodnik. Młodszy z braci Buksów odchodził z Wisły w 2021 r. W nie najlepszej atmosferze, a za granicą praktycznie przepadł.

W 2021 r. Zdołał zadebiutować we włoskiej Genoi w Serie A, ale na Stadio Luigi Ferraris nie zagrzał długo miejsca. Jego licznik występów w pierwszym zespole zatrzymał się póki co na czterech spotkaniach, znacznie więcej szans otrzymywał natomiast w młodzieżowym zespole. I tam doznał nietypowej, ale bardzo poważnej kontuzji nerki.

— Rezonans w szpitalu wykazał, że jest dziura od uderzenia i starcia z obrońcą. Nerka pękła jak arbuz. Spędziłem ponad trzy tygodnie w szpitalu. Przyjąłem pięć antybiotyków, straciłem 12 kg, a przecież nigdy nie miałem nadwagi, wręcz zawsze byłem szczupłym zawodnikiem. W tamtym czasie wyglądało to bardzo źle — wspominał Buksa w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.

Explore more:  GP Turcji: Vettel z pole position, Kubica dziesiąty

W pewnym momencie Buksie groziło nawet zakończenie kariery w wieku… 19 lat. Na szczęście przezwyciężył problemy, choć zajęło mu to sporo czasu. Buksa szans na odbudowę swej kariery upatrywał w przenosinach do Belgii. Najpierw trafił do Leuven, a następnie do Standardu Liege. Nie doczekał się jednak debiutów w pierwszych zespołach.

W przypadku Leuven pozostało mu występy na trzecim poziomie rozgrywkowym, a w zimę trafił do rezerw zespołu z Liege i pół roku spędził na boiskach zaplecza belgijskiej Jupiler League.

  • Zobacz: Bohater reprezentacji Polski! Najlepszy. Jest też fatalna nota [OCENY].
  • — Wiosną czułem się dobrze i już nie miałem obaw. Gdy trafiłem do Standardu, byłem na 100 proc. Gotowy. Gdy tam przeszedłem i zacząłem grać na zapleczu belgijskiej ekstraklasy, to wróciłem do formy, która od początku mnie interesowała, czyli grania przeciwko seniorom na profesjonalnym poziomie. Miałem okazję trenować z pierwszym zespołem, ale grałem jedynie w zespole U-23 – opowiadał Buksa w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.

    Po zakończeniu sezonu Buksa powrócił do Włoch, ale nie został w Genoi. Wybrał kolejne wypożyczenie — tym razem do austriackiego WSG Tirol. 20-latek w tym sezonie zaliczył już 10 występów w lidze austriackiej i dwa w Pucharze Austrii, które okrasił dwoma trafieniami. W czwartek przypomniał się natomiast polskim kibicom, gdy w spotkaniu towarzyskim kadry U-21 ze Słowacją zdobył jedną z bramek dla Biało-Czerwonych.

    Koszmarne miesiące po transferze

    W ślady młodszego brata w czwartkowy wieczór w Thorshavn poszedł także Adam Buksa, który przypieczętował wygraną Biało-Czerwonych z Wyspami Owczymi. Dla 27-latka był to szósty gol w dziesiątym występie w pierwszej reprezentacji.

    Snajper tureckiego Antalyasporu potrzebuje znacznie mniej czasu, by wpisać się na listę strzelców w kadrze, niż Robert Lewandowski, a swe strzeleckie konto otworzył już w debiucie, jeszcze za czasów Paulo Sousy.

    Explore more:  Łotewski talent chce zostać mistrzem świata

    Buksa przez ostatnie miesiące również przeżywał gehennę. Po przenosinach z MLS jego przygodę z RC Lens storpedowały kontuzje. Pierwszej z nich — złamania kostki — doznał w trakcie meczu Ligi Narodów z Belgią, przegranym przez Biało-Czerwonych 1:6. 27-latek stracił nie tylko okres przygotowawczy we francuskim klubie, ale i początek sezonu Ligue 1.

    Snajper wrócił na boisko na początku września i gdy zaczynał nabierać meczowego rytmu, przytrafił mu się kolejny uraz, który tym razem wyeliminował go z gry na kilka miesięcy. Przez kontuzję stawu skokowego Buksa musiał przejść operację i mógł zapomnieć o wyjeździe na mundial w Katarze. Wielka szansa przeszła mu koło nosa.

  • Zobacz również: Dramatyczne obrazki obiegły całą Polskę. To mógł być koniec kariery!
  • Polski napastnik wrócił na murawę pod koniec kwietnia, ale do końca rozgrywek zaliczył tylko cztery kilkunastominutowe epizody. Nie dostał szansy z prawdziwego zdarzenia, by udowodnić swą wartość w szeregach obecnego wicemistrza Francji. Jego licznik zatrzymał się łącznie na dziewięciu występach, w tym jednym w drugim zespole Lens, w którym zresztą trafił do siatki.

    Odbudowa w Turcji

    Starszy z braci w letniej przerwie postanowił spróbować swego szczęścia w lidze tureckiej. W ramach wypożyczenia trafił do Antalyasporu, gdzie szybko zaskarbił sobie sympatię kibiców. Nad Bosforem błyskawicznie wywalczył sobie miejsce w wyjściowym składzie i co najważniejsze — szybko wykazał się skutecznością.

    Już w swoim trzecim występie w ekipie z Antalyi dwukrotnie trafił do siatki i to w meczu z ligowym gigantem — Fenerbahce, na które nie ma dotąd mocnych w rozgrywkach Super Ligi. W kolejnym meczu z Samsunsporem dołożył asystę, a w starciu z Istanbulsporem jego kolejne dwa trafienia zapewniły Antalyasporowi cenne wyjazdowe zwycięstwo.

    Dorobek Buksy w Turcji? Cztery bramki i jedna asysta w sześciu meczach. Jak się odbudowywać, to właśnie w taki sposób.

    Explore more:  Juergen Klopp: Daniel Sturridge jest gotowy

    Przed 27-latkiem być może otworzyła się właśnie kolejna szansa na większe zaistnienie w reprezentacji. Słabsza dyspozycja Arkadiusza Milika, który zawiódł w meczu z Wyspami Owczymi, być może sprawi, że napastnika Antalyasporu zobaczymy w niedzielnym meczu z Mołdawią w wyjściowym składzie. Jego statystyki i skuteczność w kadrze mówi sama za siebie.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Źródło:Przegląd Sportowy Onet.

    Autor:AHA.

    Data utworzenia:.

    14 października 2023, 17:48.