Młodzi dają nadzieję, ale trzeba sięgnąć po Tomka Golloba

Żużel.

Polska młodzież dobrze pojechała na inaugurację Grand Prix. To napawa optymizmem przed turniejem na PGE Narodowym – pisze Krzysztof Cugowski.

7 maja 2016, 15:55..

| Aktualizacja 7 maja 2016, 12:11.

Trzeba wziąć Golloba do kadry - twierdzi Krzysztof Cugowski.
Trzeba wziąć Golloba do kadry – twierdzi Krzysztof Cugowski. (Foto: Paweł Jaskółka / Pressfocus)

Mamy w tym roku dwóch absolutnych debiutantów w cyklu. Frycowe muszą zapłacić, bo na własnej skórze muszą się przekonać z czym to się je, ale w pierwszych zawodach to nawet nie było widać, że ich przygoda z Grand Prix się zaczyna. Przy odrobinie farta, a trzeba powiedzieć, że szczęścia to Zmarzlik i Pawlicki nie mieli wcale, mogli spokojnie dostać się do półfinału. Spore wrażenie zrobiła na mnie akcja Bartka, który w swoim pierwszym biegu przejechał obok Nickiego Pedersena, jak obok furmanki. Jest nadzieja, że w tym roku polskie akcenty w Grand Prix będą mocne, bo przecież nie zapominajmy o Macieju Janowskim, ale i tez o tym, że wróci Jarek Hampel.

W przypadku Jarka to pewnie jeszcze trochę potrwa. W codziennym życiu już nic mu nie dokucza, ale sport ekstremalny to coś innego. Mam dwa sztuczne biodra i mój pan profesor ciągle mi powtarzał, że jak nie będzie pan szalał, to będzie dobrze, bo jak dojdą jakieś sporty, to może być problem. Dlatego ja od pewnych spraw trzymam się daleko. Mam za to kolegę adwokata, który tak szalał i takie dwa dzwony na motocyklu zaliczył, że teraz w domu porusza się o kulach, a jak wychodzi to na wózku jeździ. No i mamy tego naszego Hampela, dla którego na wyczyn jest ciągle za wcześnie. Ale z czasem to przejdzie. A jak on dojdzie to już będziemy mieli naprawdę mocną ekipę.

Explore more:  Erdei wciąż niepokonany w półciężkiej

Ciekaw też jestem co będzie z Tomkiem Gollobem. Widziałem ten jego mecz w Grudziądzu i muszę przyznać, że jeździł jak za najlepszych lat. Mecz Polska – Reszta Świata na PGE Narodowym, dzień po Grand Prix, wydaje się bardzo naturalną opcją. Myślę, że trener Marek Cieślak powinien na bok odłożyć animozje, bo tutaj mamy nadzwyczajną sytuację i wielkiego człowieka. Wiem, że to pokolenie Tomka powoli schodzi ze sceny, wiem że idą młodzi, ale jak żegnać Golloba to z nim samym na torze. Tym bardziej, że są ku temu powody. Jeszcze bym się zastanowił, czy by nie wpuścić Tomka na dwa dni na ten sztuczny tor, żeby sobie pojeździł i się dobrze przygotował. Dla niego te sztuczne tory zawsze były kłopotliwe, ale jak lepiej pozna materię to na pewno pokaże co potrafi.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Autor:www.Polskizuzel.Pl.

Data utworzenia:.

7 maja 2016, 15:55..