Marta Glik o wojnie w Ukrainie: siedziałam i płakałam, nie mogłam zrozumieć…

Ofsajd.

Kilka dni temu było głośno o tym, że Kamil Glik wraz z żoną sfinalizowali zakup karetki, która będzie jeździć do Ukrainy po ciężko chore dzieci. Teraz Marta Glik w najnowszym wywiadzie wspomniała o tym, że ich karetka pomogła już 10 osobom, a także zdradziła, jak zareagowała na pierwsze informacje o wojnie w Ukrainie.

Marta Glik
Marta Glik (Foto: MW Media)

“Historia jest prosta — kupiłem karetkę i mam człowieka, który chce jeździć. Jest ona odpowiednio wyposażona w środku, specjalnie dla ciężko chorych dzieci” — powiedział kilka dni temu obrońca reprezentacji Polski. Wpis o hojności Kamila Glika i jego małżonki opublikowano na profilu na Instagramie Łączy nas Piłka.

  • Arkadiusz Milik w dniu swoich urodzin przekazał potrzebującym sporą sumę pieniędzy. Wcześniej zrobił to inny piłkarz.
  • Teraz Marta Glik w rozmowie ze “Sportowymi Faktami” zdradziła, że karetka, której zakup współfinansowali pomogła już 10 osobom i dalej będzie pomagać. Pojazd medyczny, który wciąż jest doposażany w jak najlepszy sprzęt, po wojnie zostanie natomiast przekazany do użytku dla hospicjum. Żona piłkarza zdradziła też, jak ona zareagowała na pierwsze informacje mówiące napaści Rosji na Ukrainę.

  • Piękny gest Kamila Glika. Kupił karetkę, która będzie transportować chore dzieci z Ukrainy.
  • “Mąż pokrył 85 proc. Całej kwoty. Do zakupu karetki dołożyła się również cała społeczność szkoły British International School of Gdańsk. Zebrane pieniądze przelaliśmy na konto fundacji Sentio, która sfinalizowała zakup samochodu” — powiedziała Marta Glik na temat karetki, która została zakupiona po to, by pomagać chorym ukraińskim dzieciom.

    Explore more:  TBL: Derby dla Słupska. Znowu

    “Teraz możemy skorzystać ze wszystkich znajomości wyniesionych ze świata piłki. Już nie po to, by sprezentować komuś koszulkę piłkarską, a uratować życie” — dodała żona reprezentanta Polski. Marta Glik wraz z mężem oprócz zakupu karetki i promocji zbiórek w mediach społecznościowych pomagają Ukraińcom na wielu płaszczyznach. Piłkarz i jego ukochana, podobnie, jak wielu Polaków zaangażowało się w pomoc uchodźcom.

  • Glik pokazał zdjęcie po kontuzji! Szok!
  • Pierwsze wiadomości o tym, że Rosja napadła na Ukrainę mocno wpłynęły na zawodnika Benevento Calcio i jego małżonkę. “Ja nie spałam przez pierwsze cztery noce. Siedziałam i płakałam, nie mogłam zrozumieć zła tego człowieka. Jak bezprawie atakuje dzieci, rodziny. I chce zabrać coś, co nie jest jego” – wyznała w rozmowie ze “Sportowymi Faktami” Marta Glik. Kobieta, podobnie, jak wielu ludzi na całym świecie nie może zrozumieć, dlaczego Władimir Putin zdecydował się na tak okrutny krok.

    Za chwilę minie miesiąc do dnia napaści Rosji na Ukrainę. Ukraina dzielnie się broni, jednak każdego dnia u naszych wschodnich sąsiadów ginie wiele niewinnych osób, w tym dzieci. Stąd znani ludzie nie tylko włączają się w pomoc potrzebującym z Ukrainy, ale też mówią o tym, że warto pomagać, jak na przykład zrobili to ostatnio Anna i Robert Lewandowscy podczas występu w “Dzień Dobry TVN”.

    Za: “Sportowe Fakty”.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Data utworzenia:.

    22 marca 2022, 20:21.