Ignaczak: Puchar Polski wygra ten, kto przechytrzy rywala

Siatkówka.

Atmosfera w zespole buduje się w miarę zwycięstw, a mocne uderzenie w takim momencie sezonu, czyli zdobycie Pucharu Polski, może być także dużym bodźcem przed walką o medale mistrzostw Polski. Dlatego z zaciekawieniem czekamy na to, co wydarzy się podczas rozstrzygnięcia rywalizacji w turnieju finałowym Pucharu Polski. Ten poprzedziły ciekawe wydarzenia na ligowych parkietach. Jednym z wielkich nieobecnych pucharowych finałów jest Jastrzębski Węgiel.

25 stycznia 2018, 12:00..

| Aktualizacja 24 stycznia 2018, 22:14.

PGE Skra Belchatow
PGE Skra Belchatow (Foto: Rafał Rusek / Pressfocus)

Okazało się, że po przewietrzeniu szatni i odejściu trenera Marka Lebedewa, którego zastąpił Ferdinando De Giorgi, jastrzębianie wygrali w bełchatowskim ulu po bardzo ciekawym widowisku.

Już po pierwszym meczu pod jego wodzą było widać, że to odmieniona drużyna. Tajemnicą poliszynela było, że zespół psuje się od środka. Jastrzębianie to taka łobuzerska drużyna z charakterkiem, ale jeśli tylko znajdzie się trener, który potrafi ją okiełznać i złapać zawodników za gardło, to efekty będą widoczne. Jak w niedzielę w Bełchatowie.

Matematycznie rzecz biorąc, skoro jastrzębianie pokonali PGE Skrę Bełchatów w lidze, ale w ćwierćfinale Pucharu Polski odpadli po porażce z ONICO Warszawa, to zespół ze stolicy pokona ekipę Roberto Piazzy w półfinale we Wrocławiu. To jednak tylko teoria. PGE Skra to uznana marka, lecz też musi mieć się na baczności. Bełchatowianie są faworytem półfinału z warszawianami, a z tej pozycji trudniej się atakuje. Pewnie trener PGE Skry po porażce z Jastrzębskim Węglem za punkt honoru postawił sobie przycisnąć mocniej swoich zawodników przed tym Final Four.

Explore more:  Litewska lekcja koszykówki. Polacy odpadli w ćwierćfinale

W drugiej parze półfinałowej ZAKSA Kędzierzyn-Koźle kontra Trefl Gdańsk, czyli starcie dwójki przyjaciół na ławkach trenerskich – Andrei Gardiniego i Andrei Anastasiego. Jak ich znam, to pewnie zastosują jakiś element gry psychologicznej. Znają się doskonale, więc trudno im się nawzajem zaskoczyć, ale tak jak my zawodnicy zawsze wchodząc na boisku stosowaliśmy wobec siebie jakieś sztuczki, tak oni też będą stosować sarkastyczne docinki, by zdeprymować przeciwników. Kto zatem wygra? Ten, komu bardziej uda się przechytrzyć rywala. Jeżeli miałbym wskazać faworyta to zdecydowanie ZAKSA, bo siatkarze Trefla miewali ostatnio wahania formy, grali średnio z lekkimi przebłyskami. Zobaczymy na ile gdańskie lwy się sprężą. ZAKSA w tym sezonie nas zachwyca, choć przegrała ostatnio z Asseco Resovią. Dawno nie widzieliśmy tak niedokładnie grających kędzierzynian, którzy byliby tłem dla drugiej drużyny. A tak to właśnie wyglądało w meczu z Resovią, w której fenomenalne zawody rozegrał Aleksander Śliwka. ZAKSA przegrała zapewne również dlatego, że już w tygodniu przed meczem z rzeszowianami trener Gardini dokręcił im śrubkę, bo priorytetem była dla niego odpowiednia dyspozycja na turniej finałowy Pucharu Polski.

Prestiż Pucharu Polski został odebrany przez CEV, odkąd nie jest już przepustką do Ligi Mistrzów, a i wysokość nagród zastanawia, czy w ogóle warto się tłuc do upadłego. Jednak wszyscy będą się bili jak o mistrzostwo świata, bo Puchar Polski to ważne trofeum, którym można się pochwalić przed kibicami i sponsorami.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

25 stycznia 2018, 12:00..