Dundee – Śląsk. Wrocławianie trenują rzuty karne

Ekstraklasa.

Śląsk przygotowany na Dundee – nie będzie powtórki sprzed 31 lat. Na wszelki wypadek podopieczni Oresta Lenczyka ćwiczą też rzuty karne.

21 lipca 2011, 08:45..

| Aktualizacja 21 lipca 2011, 08:45…

Koszmar Oresta Lenczyka dziś się nie powtórzy. Śląsk jest świetnie przygotowany na rewanżowy mecz II rundy Ligi Europy z Dundee United (Tannadice Park, godz. 20.45).

Przed prawie 31 laty Śląsk z tym samym co dziś trenerem – Orestem Lenczykiem, przegrał na stadionie Tannadice Park 2-7. Trener po powrocie do Wrocławia został natychmiast zwolniony. Teraz nie ma takiego niebezpieczeństwa. Orest Lenczyk zadbał, aby jego zespół był jak najlepiej przygotowany do rewanżu.

Wrocławianie mają świetnie rozpracowaną szkocką drużynę. Aby piłkarze dokładnie wiedzieli, jak mają się zachowywać na boisku w dzisiejszym meczu, ćwiczyli w poniedziałek nie całą drużyną, lecz poszczególnymi formacjami. – Musimy być tak silni, aby się nas bali, i tak mądrzy, aby się z nas nie śmiali – przekonuje trener Śląska. – Natychmiast po pierwszym meczu hasło „rewanż w Dundee” było na pierwszym miejscu.

Przygotowywaliśmy zawodników do tego meczu zarówno teoretycznie, jak i praktycznie. Chcę powiedzieć, że w tej chwili bardziej nas interesuje dyspozycja naszych zawodników – i na to zwracaliśmy uwagę – niż samo Dundee, które z pewnością na swoim boisku podniesie nam wyżej poprzeczkę. Nie spekulujemy, w jakim składzie będą grali Szkoci. Tam mogą być 2-3 zmiany, łącznie z przesunięciami na pozycjach – wyjaśnia Lenczyk.

Explore more:  Łukasz Kubot i Marcelo Melo w półfinale w Halle. Mistrzowie Wimbledonu odzyskują moc na trawie!

Trener Śląska nie wraca do przeszłości i nie odczuwa strachu przed rewanżem w Dundee. – Można mieć obawy, ale nie można bać się. Obawiam się, żeby nie było kontuzji, szczególnie na początku meczu, żebyśmy nie musieli dokonywać zmian właśnie po urazach, które nam taktycznie absolutnie nie dadzą szansy polepszenia gry. Każde oglądanie fragmentów naszego ostatniego meczu, jak również spotkań Dundee, dało nam coś mądrego, co można przekazać zawodnikom. I żądać, aby na boisku wiedzieli o tym, a z drugiej strony, żeby nie dali się oszukać i wykonali swoje zadanie do końca solidnie – twierdzi Lenczyk.

Szkoleniowiec nie zapomniał absolutnie o niczym. – Obowiązkiem jest to – i to czynimy – trenować także rzuty karne, bo to trzeba również taką końcówkę wziąć pod uwagę – dodaje trener.

Lenczyk wierzy również, że na wysokości zadania stanie arbiter dzisiejszego meczu, Antonio Miguel Mateu Lahoz. – Sędziego bym zostawił w spokoju. W końcu to są międzynarodowe rozgrywki. Mam nadzieję, że arbiter będzie prowadził zawody tak, jak się to robi w Hiszpanii – kończy szkoleniowiec wrocławskiej drużyny.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

21 lipca 2011, 08:45..