Dla Lechii szklanka jest pełna

Ekstraklasa.

Szklanka jest do połowy pełna – mówił po remisie w Chorzowie trener Lechii Gdańsk Ricardo Moniz.

27 kwietnia 2014, 21:22..

| Aktualizacja 27 kwietnia 2014, 21:27.

GetAssetsMediaFromRepository
GetAssetsMediaFromRepository (Foto: Dawid Markysz / Edytor)

Na Cichej najbardziej obawiano się o zdrowie Jakuba Kowalskiego, który ma taki sam uraz z jakim zmagała się podczas igrzysk olimpijskich w Soczi podwójna mistrzyni olimpijska w biegach Justyna Kowalczyk. Pomocnik Ruchu grał w niedzielę ze złamaną kością stopy! Przed spotkaniem wziął garść tabletek przeciwbólowych. – Nie wiem, ile wytrzyma, ale mam nadzieję, że Kuba da radę – mówił przed spotkaniem trener Jan Kocian. W pierwszej połowie po Kowalskim nie było widać, że zmaga się z taką dolegliwością. Był szybki, zwinny i stwarzał zagrożenie pod bramką. Później jednak zaczął popełniać coraz więcej błędów. Na lewej obronie kłopoty miał także Maciej Sadlok, który po raz pierwszy od ponad roku zagrał w wyjściowym składzie. Boczny obrońca, który bardzo długo zmagał się z bolesną kontuzją pięty, zastąpił pauzującego za kartki Daniela Dziwniela. Nie grał źle, ale w kolejnym meczu Kocian postawi na Dziwniela. – Od Maćka wymagałem lepszej gry w ofensywie. Z tyłu prezentował się solidnie, ale brakowało jego aktywności z przodu – oceniał słowacki szkoleniowiec.

Bramkę Lechii w pierwszej połowie bombardował Marek Zieńczuk. Doświadczony pomocnik grał w przeszłości w pomorskim klubie jako nastolatek, później wrócił do Gdańska w sezonie 2010/11, ale rozegrał wtedy jedynie trzy spotkania. Stamtąd trafił na Cichą, gdzie odbudował się, a wczoraj mocno się starał. W pierwszej połowie piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę. Zieńczuk był rozczarowany remisem. – Ten punkt nic nam nie daje. W drugiej połowie niestety zabrakło nam paliwa, a mecz był po prostu bez historii – trzeźwo oceniał miejscowy zawodnik. – Bez historii? Tak bym tego nie określił – mówił z kolei bramkarz Lechii Mateusz Bąk. Zieńczuk miał również pretensje do sędziego Tomasza Radkiewicza z Łodzi. – Wygląda na to, że coraz słabsi arbitrzy prowadzą nasze mecze – przekonywał Zieńczuk. Arbiter nie wypaczył wyniku mecz, ale czasami mylił się.

Explore more:  Żyro wraca z wypożyczenia. Będzie walczył o miejsce w składzie drużyny z Premier League

Mecz na Cichej obserwowali zagraniczni skauci. Na trybunach siedzieli między innymi Thierry Bonalair, były francuski piłkarz, pracujący obecnie dla Bordeaux oraz jeden ze skautów Chievo Werona. Włosi po raz kolejny obserwowali Filipa Starzyńskiego. Niedzielnym występem pomocnik nie mógł przekonać przedstawiciela klubu Serie A. Grał ślamazarnie i często był zagubiony. Goście grali odważnie, przeważali. W pole karne często wbiegał Patryk Tuszyński. 24-latek założył sobie, że strzeli w tym sezonie 10 bramek. Na razie ma na koniec 6 i w niedzielę nie powiększył swojego dorobku, chociaż miał kilka okazji do tego. Trener Ricardo Moniz całe spotkanie oglądał na stojąco, a czasami zapisywał w swoim notesie jakieś uwagi. Po spotkaniu był… Uśmiechnięty. – Szklanka jest do połowy pełna. Mamy duże problemy z obroną, straciliśmy pięciu ważnych defensorów, a mimo to dobrze graliśmy z tyłu. Poza tym byliśmy aktywni w ataku, mieliśmy pięć stuprocentowych sytuacji – mówił holenderski szkoleniowiec, który zaznaczył również, że jego drużyna walczy o podium.

Miejscowi kibice z rozczarowaniem przyjęli remis. Niezadowoleni byli także działacze. Przed rundą finałowa wprowadzono bardzo tanie bilety. Można było nawet zakupić wejściówki na 4 mecze za zaledwie 40 złotych. Mimo to na Cichej pojawiło się tylko 6500 widzów, a spodziewano się, że będzie komplet, czyli 9300.

Ruch Chorzów – Lechia Gdańsk 0:0.

Żółta kartka – Ruch Chorzów: Marek Szyndrowski. Lechia Gdańsk: Paweł Stolarski.

Sędzia: Tomasz Radkiewicz (Łódź). Widzów 6 500.

Ruch Chorzów: Michał Buchalik – Marek Szyndrowski, Marcin Malinowski, Piotr Stawarczyk, Maciej Sadlok – Jakub Kowalski (78. Jakub Smektała), Bartłomiej Babiarz, Filip Starzyński, Łukasz Surma, Marek Zieńczuk – Grzegorz Kuświk (77. Maciej Jankowski).

Lechia Gdańsk: Mateusz Bąk – Marcin Pietrowski, Rafał Janicki, Krzysztof Bąk, Nikola Lekovic – Maciej Makuszewski, Maciej Kostrzewa (46. Paweł Stolarski), Patryk Tuszyński (85. Przemysław Frankowski), Stojan Vranjes, Piotr Grzelczak – Zaur Sadajew.

Explore more:  Adam Hofman wiceprezesem Związku Piłki Ręcznej w Polsce

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

27 kwietnia 2014, 21:22..

Dziennikarz „Przeglądu Sportowego”.