Developores pokonał ŁKS. O awansie do finału zdecyduje trzeci mecz. Tauron Liga

Liga Siatkówki Kobiet.

Po porażce w swojej hali, rzeszowianki w Łodzi pokazały klasę, wygrywając 3:0.

Developres Skyres Rzeszów
Developres Skyres Rzeszów (Foto: Radosław Jóźwiak/Cyfrasport / Newspix)

– Trzeba się ogarnąć jechać do Łodzi i wrócić do Rzeszowa na trzeci mecz. To jest półfinał i należy zrobić dwa kroki, ŁKS zrobił jeden ale my zrobimy dwa następne – zapowiadał przed meczem Bartłomiej Dąbrowski, drugi trener Developresu. Jego zespół, lider po rundzie zasadniczej pokonał ŁKS Commercecon 3:0, doprowadzając w półfinałowej rywalizacji (do 2 zwycięstw) do remisu. Decydujące o awansie spotkanie rozegrane zostanie w Rzeszowie 6 kwietnia.

Już od początku widać było, że gra ekipy z Rzeszowa wygląda zdecydowanie lepiej. Bardzo dobrze funkcjonowało przyjęcie i przede wszystkim atak, który tak szwankował w pierwszym meczu. Właśnie tym elementem zespół trenera Antigi wypracował sobie przewagę, kiedy to od stanu 7:6 zanotował sześciopunktową serię i wygrywał 12:7. Łodzianki miały duże problemy w przyjęciu, co przekładało się na grę w ataku. Wiele do życzenia pozostawiało też rozegranie wśród miejscowych. Developres w błyskawicznym tempie budował przewagę (15:9, 18:11). Łodzianki przez chwilę zniwelowały straty do czterech „oczek” ale wejście na boisko Kaczmar uspokoiło grę zespołu z Rzeszowa i do końca przyjezdne dominowały. Developres poszedł za ciosem na początku drugiego seta, którego otworzył prowadząc 6:1. Ekipa trenera Antigi grała z ogromną determinacją i świetnie w obronie. Przy prowadzeniu przyjezdnych 8:4 łodzianki zdobyły trzy punkty z rzędu i wróciły do gry. Gdy miejscowe zablokowały Jelenę Blagojević na tablicy wyników pojawił się remis 10:10 i wydawało się, że ŁKS łapie rytm, ale znów to Developres włączył piąty bieg i odjechał rywalkom. Rzeszowianki grały cierpliwie i konsekwentnie, a o dziwo łodzianki, które wygrały pierwszy mecz, bardzo nerwowo. Znów miały duże problemy w przyjęciu i ataku, a po drugiej stronie siatki rozszalała się Kiera Van Ryk (55 proc. W ataku po dwóch setach). Po ataku Kanadyjki Developres prowadził 22:15, a za chwilę 24:17 i… Się zaciął. Łodzianki przy zagrywce Lazović obroniły aż pięć setboli (22:24). Ekipa Antigi była w opałach w przyjęciu i zatraciła skuteczność w ataku. Dopiero powrót na boisko Kaczmar i Van Ryk natychmiast spowodował, że Developres zamkną seta.

Explore more:  Anna Lewandowska z hejtem zmaga się od lat. Kiedyś "Lewy" nie wytrzymał

W trzeciej partii Mašek na przyjęciu postawił na… Atakującą Annę Kalandadze. Niewiele to jednak dało, bo nadal stroną dominującą był Developres. Z wysokiego poziomu w ataku nie schodziła Van Ryk, czego nie można powiedzieć o jej vis, a vis Katarzynie Zaroślińskiej-Król. Gra łodzianek nie miała rytmu, brakowało ciągłości, a do tego Wiewióry popełniały sporo błędów. Developres pewnie kroczył do wygrania trzeciego seta (16:11 czy 18:13), ale łodzianki mozolnie jednak zaczęły niwelować straty. W końcówce doprowadziły do remisu 20:20. Ekipa z Rzeszowa za sprawą niezawodnej Van Ryk znów odskoczyły na dwa punkty (22:20). Za chwilę jednak Kanadyjka została zablokowana po raz pierwszy w meczu, a w kolejnej akcji popełniła błąd w ataku i znów był remis. Developres w końcówce nie zaprzepaścił już szansy i przy pierwszym setbolu (zagrywka Fidon-Lebleu) zamknął mecz. – Pokazałyśmy nasze prawdziwe oblicze, czego nie udało nam się zrobić w pierwszym półfinale. Głównym problemem w tamtym meczu była nasza gra, bo ona odbiegała od normalnego poziomu. Podstawą dla nas było to, żeby teraz wejść lepiej w mecz i pokazać w nim od początku naszą siatkówkę. Tak też się stało. Dobrze, że mamy cały skład do dyspozycji, bo pod koniec rundy zasadniczej było u nas kilka kontuzji – mówiła Kiera Van Ryk wybrana na MVP meczu.

ŁKS COMMERCECON Łódź – DEVELOPRES SkyRes Rzeszów 0:3.

(20:25, 22:25, 23:25).

Stan rywalizacji (do 2 zwycięstw): 1-1. Decydujący mecz w Rzeszowie 6.04.

ŁKS COMMERCECON: Bongaerts 2, Lazović 13, Alagierska 7, Zaroślińska-Król 9, Wójcik 4, Ninković oraz Saad (l), Kalandadze 14, Pasznik, Pacak 3, Strasz. Trener: Mašek.

DEVELOPRES: Krajewska, Blagojević 8, Efimienko-Młotkowska 9, Van Ryk 27, Fidon-Lebleu 8, Polańska 2 oraz Krzos (l), Przybyła (l), Kaczmar, Grabka, Stencel 2, Rasińska. Trener: Antiga.

Explore more:  Łukasz Kubot i Marcelo Melo zaczynają obronę tytułu od meczu z rywalami, którzy są w świetnej formie. Trudna droga mistrzów Wimbledonu

MVP: Kiera Van Ryk. Sędziowały: Niewiarowska i Niedbał.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

2 kwietnia 2021, 20:54.

Korespondent siatkarski „Przeglądu Sportowego”.