Ćwierćfinał? Dla Lecha to nie sufit. Stresu nie ma, są marzenia o finale

Liga Konferencji Europy.

— Jeśli jutro uzyskamy remis, to wciąż będziemy w niezłej sytuacji przed rewanżem. Ale oczywiście chcemy wygrać i wierzę, że stać nas na to — zapowiada John van den Brom. Holenderski szkoleniowiec Lecha docenia klasę Fiorentiny, ale liczy na to, że z pomocą trybun jego zespół sprawi niespodziankę.

Gracze Lecha Poznań
Gracze Lecha Poznań (Foto: Przemysław Szyszka / Cyfrasport)
  • W czwartek Lech Poznań zagra pierwszy ćwierćfinałowy mecz Ligi Konferencji Europy z włoską Fiorentiną.
  • Rywale będą faworytem dwumeczu, ale mistrzowie Polski marzą o awansie do półfinału.
  • — Wierzę w swój zespół, w naszych kibiców. Zawsze u siebie osiągamy dobre wyniki w Europie. Nasze cele i intencje się nie zmieniły. Wierzymy, że nasza filozofia gry pozwoli awansować — podkreśla John van den Brom.
  • Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet.
  • — Sukcesy w Europie bardzo nas motywują. Zespół czuje się dobrze. To jest marzenie każdego, gdy zaczyna grać w piłkę. Zrobimy wszystko, co jest w naszej mocy. Od pierwszego dnia, gdy tu trafiłem czułem, że to wyjątkowy kolektyw. To wielka możliwość, żeby się sprawdzić, zobaczyć, w którym miejscu jesteśmy. Towarzyszą nam same pozytywne uczucia, nie możemy się doczekać. Będziemy próbowali wygrać, damy z siebie wszystko i mam nadzieję, że skończy się to dla nas dobrze. Nie powiem, że czuję stres, bardziej podekscytowanie — stwierdził na przedmeczowej konferencji Nika Kwekweskiri.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo.

    Gruzin zastąpi w czwartek pauzującego za kartki Radosława Murawskiego. Pomocnik przekonuje, że jest gotowy do gry od pierwszej minuty u boku Jespera Karlstroema. Choć jest nieco innym typem zawodnika od Murawskiego, nie wpłynie to na grę Lecha. — Mam 30 lat, nie sądzę, żebym mógł się zmienić radykalnie jako piłkarz. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale będę grał swoją piłkę. Zawsze dużo zależy od taktyki, od rywala — wyjaśnił.

    Explore more:  Grudziądz celuje w play offy. Na prezentacji będą tłumy?

    “Włoski futbol jest czymś wyjątkowym”

    Jeden z włoskich dziennikarzy spytał trenera Kolejorza o zawodnika, którego wziąłby do swojej drużyny. — Trudne pytanie, być może Amrabat, ale on gra na jego pozycji! — Uśmiechnął się Holender, patrząc na Gruzina.

  • Zobacz także: Robert Lewandowski zadzwonił 6 lutego. “Zszokował mnie”. Przesądził o rozstaniu.
  • — Jestem zadowolony ze swojego zespołu. Rzeczywistość jest taka, że Fiorentina ma świetnych piłkarzy, ale my także. Możemy im się przeciwstawić. Fiorentina to bardzo dobry zespół, jeśli zobaczysz na ostatnie 19 spotkań, wygrali prawie wszystko. W Lidze Konferencji też dobrze sobie radzą, mają wiele umiejętności, starają się grać wysokim pressingiem. Mają świetnych zawodników na każdej pozycji. Każdy wie, że Serie A to bardzo mocna liga. Wystarczy spojrzeć na pozostałe włoskie drużyny w europejskich pucharach. Jestem Holendrem, ale włoski futbol jest czymś wyjątkowym, znam tę ligę — dodał.

    “Nie czujemy żadnego stresu”

    Van den Brom nie będzie mógł skorzystać z Filipa Szymczaka i Filipa Dagerstala, obaj są kontuzjowani. Zabraknie także wspomnianego Murawskiego. Reszta brała udział w porannym treningu. Co prawda zajęcia były otwarte jedynie przez kwadrans, ale wszystkim towarzyszył bardzo pozytywny nastrój. Mimo tego, że Lech zaszedł już daleko w rozgrywkach Ligi Konferencji Europy, van den Brom zapewnia, że nie ma w drużynie samozadowolenia.

  • Zobacz także: Wszyscy w Lechu są zgodni w sprawie Salamona. To ich siła przed Fiorentiną.
  • — Nie jesteśmy zadowoleni, nie można tak mówić przed ćwierćfinałem. Zasłużyliśmy, żeby tu być. Fiorentina to jeden z najlepszych zespołów w tej ósemce. Świetnie sobie radzą, oglądaliśmy wiele ich meczów na żywo. Wierzę w swój zespół, w naszych kibiców. Zawsze u siebie osiągamy dobre wyniki w Europie. Nasze cele i intencje się nie zmieniły. Wierzymy, że nasza filozofia gry pozwoli awansować. Nie mogę się doczekać jutra. Zawsze stawiam szanse 50 na 50 — zapewnił.

    Explore more:  Wielki powrót! To on poprowadzi Zagłębie Sosnowiec. "Nie przespałem dwóch nocy"

    — To tylko ćwierćfinał, my chcemy grać w finale! — Wyraźnie zaznaczył trener Lecha, zapytany o to, czy mecz z Fiorentiną, to jego najważniejszy mecz w dotychczasowej karierze trenerskiej. Jaki wynik go zadowoli? — Jeśli jutro uzyskamy remis, to wciąż będziemy w niezłej sytuacji przed rewanżem. Ale oczywiście chcemy wygrać i wierzę, że stać nas na to. Jadąc na stadion, widziałem mnóstwo flag. Będąc na mieście, każdy o tym mówi, każdy o to pyta, w sklepie, w restauracji. Każdy czeka na ten mecz. Nie czujemy żadnego stresu — zaznaczył.

  • Sprawdź: Lech w Lidze Konferencji Europy – Wydanie Specjalne “Przeglądu Sportowego”.
  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Źródło:Przegląd Sportowy Onet.

    Data utworzenia:.

    12 kwietnia 2023, 14:58.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.

    Dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet.