Carmelo Anthony: będę cierpliwy

New York Knicks przechodzą obecnie przez proces sporych zmian kadrowych i ich dyspozycja w nowym sezonie będzie jedną wielką zagadką. Lider ekipy z Madison Square Garden Carmelo Anthony zapewnia, że będzie uparcie czekał na to, aż w końcu jego drużyna zacznie grać dobrze.

Carmelo Anthony
Carmelo Anthony (Foto: EMMANUEL DUNAND / AFP)

Jeszcze w poprzednich latach Knicks byli pośmiewiskiem całej ligi i nikt na poważnie nie brał ich kandydatury w walce o mistrzostwo NBA. Po przyzwoitym sezonie 2012/13 drużyna zagrała rok później fatalne rozgrywki, nie awansowała do fazy play-off i wraz z objęciem przez Phila Jacksona funkcji prezydenta klubu rozpoczęła się w Nowym Jorku rewolucja. Jest nowy trener w osobie Dereka Fishera, jest kilku nowych zawodników, jest nowy sztab działaczy, jedyne, co się nie zmieniło, to gwiazdor ekipy, a więc Carmelo Anthony.

Rodowity nowojorczyk to na dziś twarz tej organizacji, najważniejszy jej zawodnik, od którego będzie się wymagało zdecydowanie najwięcej. Melo jest tego faktu świadomy i do najbliższego sezonu podchodzi w dobrym humorze. – Wracając w 2011 roku do Nowego Jorku wybrałem swoją przyszłość i do dziś mam w tym mieście niedokończony biznes, którym muszę się zająć. Niezależnie ile by nie trwało, abyśmy wrócili do dobrej dyspozycji mogę zapewnić, że będę cierpliwy. Jak długo to będzie trwało? Nie wiem, jestem w stanie powziąć to ryzyko i spróbować swoich sił – przyznał zawodnik podczas organizowanego przez klub dnia mediów.

Explore more:  Łomża Vive Kielce - Orlen Wisła Płock NA ŻYWO. Święta wojna. Piłka ręczna

Anthony miał przed sobą trudną decyzję tego lata, starało się o niego kilka klubów, lecz ostatecznie wybrał on maksymalny kontrakt i wizję gry dla Jacksona w barwach Knickerbockers. Wszyscy w Stanach zastanawiają się czy zawodnik odnajdzie się w skomplikowanym systemie trójkątów tak preferowanym przez byłego trenera Los Angeles Lakers. – Nowa sytuacja, nowy trener, nowy system, wiem o tym, że spowoduje to spore zmiany w grze mojej i moich kolegów. Ale wydaje mi się, że ostatecznie wyjdzie to nam na dobre, chciałem współpracować z Philem i Derekiem, chciałem podjąć to wyzwanie. Żeby to wszystko załapało, będziemy po prostu potrzebowali czasu – dodał 30-latek urodzony na Brooklynie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

30 września 2014, 19:29.