Brexit Agnieszki Radwańskiej. Na szczęście w Wimbledonie wszystko można jeszcze odrobić!

Tenis.

Agnieszka Radwańska ma problem. Przegrała trzeci kolejny mecz, który został przerwany przez deszcz. W ćwierćfinale w Eastbourne uległa Dominice Cibulkovej. Mokry zwykle Wimbledon zacznie od gry z Kateryną Kozłową i nie jest pewna swej formy.

24 czerwca 2016, 20:37..

| Aktualizacja 25 czerwca 2016, 08:29.

Agnieszka Radwańska zawodzi w spotkaniach przerywanych przez deszcz. Nasza mistrzyni oddała wczoraj trzeci w ciągu miesiąca mecz, którego nie zdołała skończyć w ciągu jednego dnia. Podczas French Open w starciu z Cwetaną Pironkową prowadziła 6:2, 3:0, lecz po powrocie na kort przegrała z Bułgarką 10 kolejnych gemów i szansę na awans do najlepszej ósemki. Potem nadeszła rywalizacja z Coco Vandeweghe w Birmingham, zawieszona przy stanie 4:4 w pierwszym secie. Nasza mistrzyni miała po wznowieniu gry stłamsić Amerykankę, ale po raz pierwszy w karierze okazała się od niej słabsza. Wreszcie wczoraj w Eastbourne nie wykorzystała przewagi i wyniku 6:4, 3:2, który wypracowała sobie w czwartek, i przegrała z Dominiką Cibulkovą 6:4, 6:7(2), 3:6. Jedną, dwie takie sytuacje można ocenić jako wypadek przy pracy. Trzy, w tym dwie na trawie, to już wyraźniej zarysowująca się tendencja.

Za dużo relaksu?

– Zawodniczka, której tyle razy przytrafia się to, co Isi, powinna czuć niepokój – uważa Paweł Ostrowski, były szkoleniowiec Marty Domachowskiej i Angelique Kerber. – W takich chwilach trzeba być na stand-byu, zachować koncentrację i czujność. Jej kłopot polega na tym, że zbyt łatwo wchodzi w strefę komfortu. Może to, co powiem, brzmi wstrętnie, ale zawodowiec nawet w czasie snu powinien podtrzymywać adrenalinę! U Radwańskiej pojawia się za dużo relaksu i uspokojenia. Razem ze swoim sztabem musi przemyśleć, jak spędzać czas między meczami. Jak się rozgrzewać i odprężać. Jak się pobudzać i wyzwalać energię. To teraz sprawa wagi państwowej. Tym bardziej że podczas Wimbledonu pogoda może wymuszać kolejne przerwy – dodaje Ostrowski.

Explore more:  Niemcy: Ingolstadt lepsze w derbach beniaminków

Trudna drabinka.

Brexit Radwańskiej w Birmingham i Eastbourne na razie nie był tak kosztowny, jak ten prawdziwy Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej. Polka w południowej Anglii nie obroniła punktów za ubiegłoroczny finał, ale prawdziwe nieszczęście zdarzy się dopiero wówczas, gdy za kilka dni przedwcześnie opuściła szlema w Londynie. Po losowaniu Agnieszka ma mieszane uczucia. Pierwsze rywalki – Ukrainka Kateryna Kozłowa na otwarcie i Włoszka Karin Knapp lub Chorwatka Ana Konjuh w drugiej rundzie – nie powinny sprawić problemów. Później Polkę mogłaby czekać rywalizacja z Francuzką Caroline Garcią (nr 30),.

A w 1/8 finału z Brytyjką Johanną Kontą (nr 16) lub… Cibulkovą (nr 19). Ewentualny ćwierćfinał mógłby oznaczać walkę z Petrą Kvitovą lub groźną na trawie Pironkową. Nasza zawodniczka znajduje się w połówce Sereny Williams.

Linette z groźną Australijką.

Mistrzyni Mastersa będzie się rozpędzać powoli, Magda Linette od razu zostanie zmuszona, by w Londynie zaprezentować swój najlepszy tenis. Poznanianka zmierzy się z Australijką Samanthą Stosur (nr 14). Wierzymy, że po ostatnim kreczu w Eastbourne doszła już do siebie. W turnieju głównym wystąpi też Paula Kania, która przeszła eliminacje w Roehampton. Ona zacznie od meczu z Amerykanką Samanthą Crawford.

Strejlau: Statystyki są za Szwajcarią.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

24 czerwca 2016, 20:37..

Dziennikarz Przeglądu Sportowego.

Dziennikarz Przeglądu Sportowego.