Anglia: wpadka Liverpoolu

W 15. Kolejce Premier League Liverpool tylko zremisował z West Ham United 2:2. Na listę strzelców wpisywali się kolejno Adam Lallana, Dimitri Payet, Michail Antonio i Divock Origi.

Juergen Klopp
Juergen Klopp (Foto: Reuters (pulsstock: 886ab358))

Na Anfield przyjechał osiemnasty zespół Premier League, więc faworyt mógł być tylko jeden. Decydowała o tym nie tylko słaba gra Młotów we wcześniejszych meczach, ale przede wszystkim postawa graczy Juergena Kloppa. Od początku sezonu The Reds udowadniają, że bardzo poważnie myślą o mistrzowskim tytule. Eksperci przewidywali łatwe zwycięstwo Liverpoolu.

Na pierwszego gola faworyta nie trzeba było długo czekać. Już w piątej minucie Sadio Mane dośrodkował z lewego skrzydła, a Adam Lallana ładnie obrócił się z piłką i uderzył płasko, nie dając Darrenowi Randolphowi szans. Po strzeleniu bramki gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa i nadal atakowali, ale przed upływem drugiego kwadransa nieoczekiwanie to Młoty wyprowadziły cios. Na listę strzelców wpisał się Dmitri Payet. Jeden z bohaterów Euro 2016 oddał świetny strzał z rzutu wolnego.

Jeszcze większa konsternacja zapanowała na Anfield, gdy londyńczycy wyszli na prowadzenie. Wydawało się, że po długim podaniu w okolice pola karnego Matip wyjaśni sytuację, ale zawodnik Liverpoolu nie trafił w piłkę. Skorzystał z tego Michail Antonio, który przejął futbolówkę i uderzył technicznie obok Kariusa. W efekcie do przerwy to podopieczni Slavena Bilicia nieoczekiwanie wygrywali 2:1.

Chorwacki taktyk musiał być wściekły, bo jego zawodnicy dali się zaskoczyć już trzy minuty po przerwie. Na całej linii zawiódł Randolph, który praktycznie sprezentował gola rywalom. Po wrzutce z lewej strony golkiper Młotów wybił piłkę pod nogi Origiego, a ten z najbliższej odległości uderzył do siatki.

Explore more:  Zagłębie Sosnowiec - Lechia Gdańsk, relacja na żywo | Ekstraklasa

W dalszej części meczu The Reds rzucili się do ataku, by zdobyć zwycięskiego gola. O sporym pechu może mówić Jordan Henderson. W 69. Minucie pomocnik gospodarzy oddał fenomenalny strzał zza pola karnego, ale tym razem świetnie spisał się Randolph. Gdyby nie jego interwencja, piłka bez wątpienia zatrzepotałaby w siatce. Ostatecznie West Ham wyszarpał cenny remis.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

11 grudnia 2016, 19:17.