Ależ walka o ćwierćfinał Pucharu Polski. Zdecydował gol w dogrywce

Puchar Polski.

Pogoń Szczecin wygrała z Górnikiem Zabrze 2:1. Portowcy zwycięstwo zapewnili sobie w dogrywce za sprawą Leo Borgesa. Są pierwszymi ćwierćfinalistami tej edycji Fortuna Pucharu Polski.

Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin (Foto: Jakub Piasecki / Cyfrasport / newspix.pl)
  • Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet.
  • Górnik Zabrze ma sposób na Pogoń Szczecin. W ostatnich trzech ligowych pojedynkach wygrywał z faworyzowanym rywalem, który zajmuje znacznie wyższe lokaty w PKO BP Ekstraklasie. Nie inaczej było zresztą pierwszego dnia grudnia tego roku, gdy piłkarze z Górnego Śląska wybrali 1:0. Cztery dni później obie ekipy spotkały się w Fortuna Pucharze Polski, a Portowcy liczyli na odwrócenie złej passy.

    Dalszy ciąg materiału pod wideo.

    Fortuna Puchar Polski.. Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze

    Gospodarze od początku próbowali atakować. Kontrolowali spotkanie, wymieniali znacznie więcej podań i utrzymywali się przy piłce, próbując zbudować groźną sytuację poprzez atak pozycyjny. Szczęścia z dystansu próbował były reprezentant Polski Rafał Kurzawa i 20-letni Olaf Korczakowski. Za każdym razem na posterunku meldował się jednak Michał Szromnik, który otrzymał swoją szansę w pucharowym starciu zamiast Daniela Bielicy.

    W sporych fragmentach gry Zabrzanie koncentrowali się na defensywie i dalekich wybiciach. Nie sprzyjało to tworzeniu ofensywnych akcji, ale przez pierwszą część spotkania plan zadziałał. Do szatni piłkarze zeszli z bezbramkowym remisem.

  • Czytaj więcej: Adam Nawałka udzielił rady Michałowi Probierzowi. “Urlop i golf”.
  • Druga osłona spotkania była jeszcze senniejsza. Większość czasu gra toczyła się w środkowej części boiska. Górnik nie zwiększył częstotliwości stwarzania sytuacji, a Pogoń znacznie ją obniżyła. Zaniepokojony trener Jens Gustafsson w 65. Minucie dokonał potrójnej zmiany, wprowadzając Mariusza Fornalczyka, Alexandera Gorgona i Wahana Biczachczjana. Szwedzkiemu trenerowi zależało na tym, by na własnej murawie rozstrzygnąć losy meczu, ponieważ już trzy dni później muszą mierzyć się w rozgrywkach ligowych.

    Explore more:  Maradona już myśli o ćwierćfinale

    Upragnione trafienie nadeszło w 72. Minucie. Szromnik próbował uprzedzić Gorgona, do którego zmierzało płaskie dośrodkowanie z bocznej strefy boiska. Golkiper interweniował, ale odbita przez niego piłka wpadła pod nogi Kamila Grosickiego. Kapitan Pogoni miał przed sobą leżącego bramkarza, więc bez trudu umieścił piłkę w siatce.

    Po bramce, zamiast prób odrobienia strat przez gości, oglądaliśmy następną groźną okazję gospodarzy. W 80. Minucie Biczachczjan oddał potężny strzał, który Szromnik zdołał sparować na poprzeczkę. W odpowiedzi szczęścia próbował strzelec bramki w ostatnim pojedynku drużyn Lawrence Ennali, ale uderzył zbyt lekko.

    Gdy wydawało się, że zwycięzca meczu jest już znany, w 90. Minucie Górnik wykorzystał rzut rożny w najlepszy możliwy sposób. Najpierw strzał głową Sebastiana Musiolika uderzył w słupek, a następnie napastnik dobił piłkę do bramki. Czasu na reakcję już nie było, więc konieczna okazała się dogrywka.

  • Sprawdź: Raków Częstochowa zaliczył duży progres. “To był ich najlepszy mecz”.
  • Już w jej piątej minucie Kurzawa kapitalnym prostopadłym podaniem odnalazł wchodzącego w pole karne Leo Borgesa, który wyprowadził szczecinian na prowadzenie strzałem po krótszym rogu. Portowcy kontrolowali mecz i zostali pierwszymi ćwierćfinalistami tej edycji Fortuna Pucharu Polski.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Źródło:Przegląd Sportowy Onet.

    Autor:ZIEF.

    Data utworzenia:.

    5 grudnia 2023, 20:34.